Recenzja: iFi Audio micro iTube2

Budowa

iFi Audio iTube2 HiFi Philosophy 001

Aluminiowa bryła, która już na dobre zagościła na audiofilskich salonach, oto – iFi Audio micro iTube2

   iTube 2 przynależy do linii micro i odpowiednio do tego wygląda. Aż mi się nie chce powtarzać związanej z tym frazy o przełamanym grzbiecie i wymyślnym kroju panelu przedniego, ale na wszelki wypadek powtarzam. Dzięki tym dwóm wizualnym chwytom oraz większej względem serii nano długości (eq głębokości) urządzenia z serii micro są natychmiast rozpoznawalne, przy czym tej rozpoznawalności towarzyszą srebrzyste (ostatnio także czarne) aluminiowe obudowy, znamionujące jakość. Dla ozdoby także chromowane pokrętła i przełączniki, a dla ochrony przed porysowaniem podłoża doklejane nóżki z pochłaniającego drgania półelastycznego tworzywa. Całe to wymyślne zdobnictwo można parować z innymi elementami serii dzięki firmowemu stelażowi iRack, ale o nim kiedyś już było, tak więc teraz tylko o funkcjonalności i połączeniach.

Jak przystało na bufor lampowy ma iTube wejście i wyjście; oba pojedyncze w formacie RCA. Kable zatem nie będą go obiegać, jak to się niektórym wcześniejszym produktom iFi zdarzało. Nie będzie kablowych precli – i bardzo dobrze. Mimo to kabli pojawiła się mnogość, ponieważ w torze pracowały cztery bobasy klasy micro: iUSB3.0 z kablem Gemini (1950 PLN), najnowszy przetwornik iDSD BL (2650 PLN), nasz tytułowy iTube2 (1990 PLN), a przed samymi słuchawkami iCan SE (1400 PLN), czyli same świeżynki. Do porównania miałem też starszego iDSD – i nie ma zmiłuj, nowy „czarny” jest lepszy. Towarzystwo spięte zostało najpierw własnymi kablami z kompletów, a następnie solidniej wyglądającymi i ładniejszymi dołączanymi do iRack – i znów nie ma zmiłuj, te od iRack są lepsze. Uzupełnienie przy złączu USB  stanowiła przelotka iSilencer, dostarczana wraz z iDSD, przeznaczona do aktywnego zwalczania cyfrowego szumu; dającą słyszalną poprawę, aczkolwiek nie tak dużą jak testowany niedawno iDefender z iPower. (Tym razem – grrrr! – nieobecne.)

Odnośnie samego iTube. Oprócz wejścia i wyjścia na tylnym panelu ma od frontu pokrętło potencjometru, znamionujące funkcję przedwzmacniacza, a także klasyczne dla wielu urządzeń iFi aktywatory cyfrowej obróbki XBass i 3D, obecne także u iCan i iDSD. O ich użyteczności coś niecoś opowiem w rozdziale odsłuchowym, ponieważ okazały się parę razy przydatne, choć za cyfrowym przerabianiem dźwięku na ogół nie przepadam.

Drugie wcielenie modelu iTube przyniósł kilka znaczących zmian.

Drugie wcielenie przedwzmacniacza iTube wnosi kilka zauważalnych popraw.

Poza tym ma iTube jeszcze jeden przełącznik, współdzielony z flagowym wzmacniaczem PRO, pozwalający zmieniać tryb pracy lampy pomiędzy wartościami SET, Classic i Push-Pull. Pierwszy to klasyczny Single-Ended Triode, drugi, określany jako Classic, ma być najbardziej wolny od zniekształceń, a nazwa trzeciego wyjaśnia wszystko. W materiałach technicznych producent zaznacza, że nie ma wyboru optymalnego – wszystko zależy od dopasowania do toru i preferencji słuchacza. W praktyce SET jest zwyczajowo spokojny, elegancki i najbardziej „miękki”, Push-Pull najbardziej kontrastowo drapieżny, a Classic coś mniej więcej pośrodku. Z obsługi mamy jeszcze na spodzie osiem miniaturowych przełączników dół-góra, pozwalających wybrać jedną z czterech konfiguracji. Dwie dla funkcji bufora i dwie dla przedwzmacniacza, a po dwie dlatego, że z zerowym wzmocnieniem bądź w ustawieniu na +9 dB. W komplecie jest nagniazdkowy zasilacz, który podłącza się via gniazdo na prawym boku, a ostatnia rzecz do opisu to dwa światełka na górze. Jedno ogólnej aktywności a drugie podświetlane przez lampę, czyli pozwalające stwierdzić, czy przypadkiem nie padła.

Lampa to mała trioda JAN GE 5670/2C51, mająca za odpowiednik rosyjskie i chińskie 6N3, których nie będę polecał. Kosztuje w amerykańskim oryginale około dwudziestu dolarów, tak więc żaden wielki wydatek, a przede wszystkim nie trzeba będzie w razie czego samemu szukać, bo jest w ofercie iFi.

Producent chwali się przeprojektowanym całkowicie obwodem na nowych laminatach, z uwzględnieniem owych trzech trybów przejętych ze wzmacniacza PRO. Signum jakości poza nim ma być znane już z pierwszego iTube wyjście bezpośrednie bez udziału kondensatorów, a także obecne na wcześniejszym etapie obwodu markowe kondensatory TDK C0G, ELNA SIlmic i Panasonic ECPU.

Przybyła nowy cygielek, umożliwiający zmianę trybu pracy lampy 9650 - różnica brzmieniowa między trybami jest wyraźna!

Przybył nowy przełącznik, umożliwiający zmianę trybu pracy lampy 5670 – a różnica brzmieniowa między trybami jest duża!

W komplecie oprócz obiecującego o wiele lepszy niż w normalnych zasilaczach prąd iPowera dostajemy firmowy interkonekt oraz maleńki śrubokręcik do tych spodnich ustawień. Całość zawarto jak zawsze w eleganckim pudełku i zauważmy na koniec, że nowy iTube2 ma srebrną powierzchowność w odcieniu nieco ciemniejszym, odróżniającym go od iCana i własnej starszej wersji.

Urządzenie jest od niedawna w obiegu i można je bez przeszkód nabywać.

 

 

 

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

34 komentarzy w “Recenzja: iFi Audio micro iTube2

  1. A.B pisze:

    Skuszę się z czystej ciekawości, jak sie ma ta podkręcona pokładowa lampka NOS’a do mojego HV-1 gdzie mam 6AS7..pzt jak zawsze u Ifi zapowiada sie ciekawie :)

  2. Andrzej pisze:

    Do lcd-x, co by Pan zaporponował? Phast czy iCan + iTube2?
    Dodam, ze poki co jako dac/amp uzywam iDSD micro.

    1. A.B pisze:

      Mam Lcd-3 i dopiero kiedy w torze pojawiła sie lampa jestem usatysfakcjonowany. Wcześniej słuchawki graly z tranzystorem Bursona i grało to dobrze ale nie tak jak przy lampie. Pisze to z perspektywy użytkowania na co dzień iusb3 i idac2, trafiłem akurat w rynkowy debiut tego sprzętu i uważam ze jest naprawdę dobrze, ale powtarzam z lampa na końcu.

      Piotrze nie korciło Cię aby w tym pakiecie na koniec u siebie w torze zamiast iTube2 zapodać Twin Heada? Nie wierze, że nie próbowałeś tej konfiguracji :)

      1. PIotr Ryka pisze:

        Nie, nie próbowałem Twin-Heada, bo to jest inna bajka. Zarówno rozmiarami jak i ceną. Nie przestawiam go pod komputer, bo jest bardzo niemobilny, a używanie go jako przedwzmacniacza dla iCan zupełnie mija się z celem.

    2. PIotr Ryka pisze:

      Trudno powiedzieć, nie miałem okazji porównać.

  3. Michał pisze:

    Dzięki tej recenzji już wiem w jaki zmierzam system docelowy dla słuchawek, dziękuję.

    1. Andrzej pisze:

      System wyglada fajnie i pewnie gra dobrze, ale jak sie calosc zsumuje to wychodzi prawie 9k zl.
      Mozna miec za to np. iCana pro z jakims tanim dackiem, np. idsd nano itd.
      sporo juz do wyboru za ta kwote jest.

      1. PIotr Ryka pisze:

        No tak, z dodatkiem iDefendera i iRack wychodzi 9 tys., ale iUSB3.0 i iDefender z iPower dojdą do każdego systemu, a dedykowany do iCan PRO przetwornik (nie łudźmy się, trzeba go z iCan PRO finalnie będzie mieć) będzie zapewne kosztował z siedem-dziewięć tysięcy. I przede wszystkim, jak napisałem w recenzji, system ifi micro daje możliwość kupowania na raty, poczynając od samego iDSD BL za 2650 PLN.

        1. PIotr Ryka pisze:

          Recenzja tego iDSD BL na początku maja :)

          1. Michał pisze:

            A czy będzie porównanie do zwykłego iDSD?

          2. PIotr Ryka pisze:

            Nie ręczę, ale może.

  4. Borys pisze:

    Dzieńdobry,
    Czy można jakoś ten dzyndzel Facebook’owy schować głębiej?
    Chodzi mi dokładniej o „share”, niebieski zaledwie widoczny i dobrze…poprostu wystarczająco 😆
    Zato „share” poprostu przeszkadza, denerwuje wzrok.

    Życzę słonecznego maja i dalszej dobrej roboty Panie Piotrze.
    Borys.

  5. Sławomir S. pisze:

    No dobrze , a gdyby porównać klasę dźwięku z takiego docelowego systemu ‚dzielonego’ z tymi wszystkimi pudełeczkami ustawionymi w stosik za 9 tys. z rozwiązaniem kompletnym i zintegrowanym – jednym pudełkiem zasilanym z akumulatora za 5 tys.(np taki KANN)- to co wychodzi ?
    A może już teraz ‚less is more’ i filozofia mnożenia bytów bardziej uzależnienie od marki buduje niż praktyczne korzyści przynosi?

    1. Sławomir S. pisze:

      … a nawet funkcjonalnie to taka super-integra ma przewagę bycia źródłem.

      1. Andrzej pisze:

        No wlasnie, tym bardziej, ze kiedys ta wieza ifi wygladala fajnie, teraz na iRacku jest czarny, szary i srebrny. Nie rozumiem skad taki pomsyl. Dla mnie chocby z tego wzgledu odpada taka wieza. wyglada to okropnie. o ile idsd chyba mozna kupic srebrna wersje, to chyba iTube2 juz tylko ta szara. A za 9 tys. jest sporo opcji.

        1. PIotr Ryka pisze:

          Opcje estetyczne to trochę odmienna kwestia. Mam nadzieję, że skoro napoczęli serię Black, to konsekwentnie zaproponują w tym kolorze wszystkie składniki. Dowiem się jak ifi widzi tą sprawę, także odnośnie tego iTube w ciemniejszym srebrze.

          Co do brzmienia, to wieża ifi jest lepsza niż CANN, choć oczywiście nie do noszenia w kieszeni. Dźwiękowo prezentuje jakość podobną do AK380 z modułem AMP, a po spięciu interkonektami naprawdę wysokiej klasy chyba jeszcze wyższą.

          Fakt, opcji za dziewięć tysięcy wydaje się być wiele, na przykład taki Black Dragon z PhaSt. Ale ten zestaw też będzie potrzebował iDefendera z iPower (w sumie małe piwo) oraz jakiegoś dobrego kabla USB – niekoniecznie iUSB3.0 z Gemini, no ale takich dobrych USB nigdzie za darmo nie dają. (A to już piwo większe.) Potrzebował też będzie dobrego interkonektu, na początek przynajmniej najtańszego Harmoniksa. (Kolejne piwo z dużą pianką.) No i policzmy , ile to razem wyjdzie. Skądinąd jednak giełda takich dokładnie policzonych zestawów poniżej dziesięciu tysięcy byłaby ciekawa. Nasuwa się masa opcji. A najciekawsze jest to, że rewelacyjnie gra już iDSD LE nano w full opcji, czyli z iDefender i iPower za tysiąc złotych. Cała wieża ifi jest lepsza, ale samo nano to już jest bardzo dużo. Tu wchodzi w grę jeszcze inna, szeroka kwestia dźwięku gorszego jakościowo a lepszego do słuchania, której będę musiał poświęcić kiedyś osobny artykuł. Dużo jest takich dźwięków „lepszych a gorszych” i „gorszych a lepszych”. Na przykład Ultrasone Edition 10 są od Ultrasone Signature Pro technicznie lepsze, a do słuchania gorsze.

          1. Andrzej pisze:

            Moim zdaniem poprostu „stara” ieza micro ifi miala wiecej sensu.
            Ladnie to na iRacku wygladalo cale srebrne i kosztowalo 5-6tys. za kompletny system z okablowaniem i stolikiem. I to byla bardzo ciekawa propozycja.
            Nie mowie, ze nowa wieza nie jest ciekawa.
            Ale nowa kosztuje blizej 10tys. niz 5tys i wyglada ,wedlug mnie, sporo gorzej niz starsza wersja. Przy okazji w zwiazku z wyzszym progiem cenowym dochodzi takiej wiezy wiecej konkurentow.
            Kompletnie nie rozumiem polityki wygladu ifi, z estetycznej wiezy zrobili kilka odcieni/kolorow. Dla mnie odpada z samego wygladu.
            Fakt, ze jest modulowa i mozna dokupywac powoli.

          2. PIotr Ryka pisze:

            Czerń ze srebrem źle nie wygląda, a ceny to zawsze problem.

          3. Marcin pisze:

            No dobrze, a czy całą tą mikrowierze iFi można porównać do innego produktu iFi – Retro Stereo? Mam na myśli same odsłuchy na słuchawkach.

        2. PIotr Ryka pisze:

          Można. Wieża przy dobrym okablowaniu wypada lepiej.

          1. Michał pisze:

            Jeśli położymy nowe czarne iDSD na górze albo dole to nie musimy się martwić o symetrię kolorów.

            W przypadku posiadania wszystkich tych urządzeń, nie musimy, też koniecznie używać dedykowanej półki. W małej odległości, położyć obok siebie, stopniowo od jasnego iCana, przez ciemniejszy iTube2 po ciemny iDSD, a iUSB 3.0 gdzieś z tyłu, okraszyć ładnymi/dobrymi kablami, położyć na stopach antywibracyjnych i nie widzę już problemu estetyki, wręcz odwrotnie. A propo kabli to czy wszystko z lepszymi nie gra lepiej?

            Dochodzi jeszcze to że przy zakupie wszystkiego z iFi nie trzeba się martwić o synergię, bo wypadałoby jednak by iFi z iFi się zgrywało. Ktoś kto nie chce tracić czasu na słuchanie, jakiego przetwornika z jakim wzmacniaczem i czym tam jeszcze, by za podobne pieniądze lepiej grało niż iFi, na tym korzysta.

            I jedne co z iFi zawsze się opłaca to ich akcesoria i USB.

  6. emero pisze:

    Witam, Panie Piotrze czy jeśli już ma się słuchawkowy wzmacniacz lampowy (Feliks Audio Elise) to dodawanie do toru bufora lampowego opisywanego w tej recenzji ma jakiś sens?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Nie, to nie ma sensu. Ewentualnie jedynie z uwagi na procesory 3D i XBass. Ale to by trzeba najpierw sprawdzić odsłuchowo, bo urządzenia lampowe nie wszystkie się tolerują. Zachodzi obawa, że będzie gorzej a nie lepiej.

  7. Andrzej pisze:

    Aktualnie slucham muzyki z komputera stacjonarnego, przez iDSD micro i lcd-x.
    Zakladajac rozbudowe systemu do wiezy ifi (iDSD tylko w roli DAC)jakie jest najlepsze zrodlo plikow cyfrowych? Cala wieze ifi chcialbym odunac od kompa, postawic na innej szafce.

    Robil Pan moze jakies porownania transportow cyfrowych?

    Zostac przy stacjonarnym kompie i poprsotu kupic dluzszy kabel usb (okolo 3-4m)?

    Moze pojsc w strone odtwarzacza strumieniowego? Wtedy chyba nie mialoby sensu iUSB3.

    Kupic jakis tani netbook i postawic kolo wiezy?

    1. Michał pisze:

      Kategorycznie do 5 metrów kable usb działają bez zarzutu, ale w tej materii krócej to zawsze lepiej. Możesz zawsze iUSB położyć osobno w połowie drogi między komputerem a resztą wierzy. Jeszcze jednym świetnym rozwiązaniem może być zakupienie iLink i rzucić usb na rzecz SPDIF.

  8. PIotr Ryka pisze:

    Długiego kabla USB bym nie ryzykował. Raczej kupić dopasowanego do odczytu muzyki laptopa. Zdaje się są takie.

    1. AAAFNRAA pisze:

      Albo Mac Mini + Audirvana Plus do tego A+ Remote jako sterowanie (przydałby się tylko iPhone lub iPad a jak nie to standard: klawiatura i monitor) -> wieża ifi i dobrze gra, i ładnie wygląda, i niewiele miejsca zajmie (wersja z iPhone). Taniej chyba wyjdzie MacBook…

  9. Borys pisze:

    Panie Piotrze miałem oczywiście na myśli komentując o „dzyndzlu” facebook’a wystającym i przykrywającym część strony lekturęw wersji mobilnej.

    Życzę dobrego weekendu,
    Borys.

  10. Andrzej pisze:

    Witam serdecznie Panie Piotrze,
    Co wnosi iFi iCan SE w torze pomiędzy iFi iDSD BL a iTube2?
    Czy jest w odsłuchi duża róznica pomiędzy iCan a iCan SE?
    Pozdrawiam

    1. PIotr Ryka pisze:

      Dużej różnicy między iCan a iCan SE nie ma, ale jest. Oba od wzmacniacza w iDSD BL grają bardziej analogowo, a iTube to oczywiście jeszcze wydatnie wzmacnia.

  11. Leszek pisze:

    Piotrze, interesuje mnie czy zestawienie iDSD Micro BL podłączone do streamera plus ewentualnie poprzez iTube2 do wzmacniacza lampowego i puszczone na kolumny ma sens?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Ma, jak najbardziej.

  12. Leszek pisze:

    A można prosić o opinię na temat różnic w brzmieniu iTube i iTube2?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Osobiście nie porównywałem, ale wg Karola iTube2 jest lepszy – bardziej go słychać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy