Recenzja: Harmonix CS-120 Improved Version

Podsumowanie

Harmonix CS-120   Harmonix CS-120 Improved-Version to sensowna propozycja, mająca wiele zalet a mało i niewielkich wad. Przede wszystkim nie nudzi i nie jest jednostronny. A jednocześnie przy całościowym wyważeniu i pilnowaniu się przed wyskokami ma odpowiedni arsenał środków przykuwających uwagę i bardzo wysoką jak na ten przedział cenowy kulturę. To jego całościowe otwarcie nie niweczące intymnego kontaktu oraz gładka melodyjność urozmaicana chropawością tekstury i kontrapunktami harmonii stanowią o estetycznej wartości. Razem współtworzą ciekawy melanż realizmu i nieziemskości, z którymi obcowanie jest nader przyjemne. Uciekamy trochę przed ziemskim brudem i ludzkimi przywarami w stronę niebiańskiej krainy piękna i harmonii, ale nie na tyle daleko żeby to wszystko się oderwało od życia i zamieniło w jakąś nirwanę. Jest trochę ziemsko, a trochę nieziemsko. Prawda i piękno zdają się z sobą rywalizować, ponieważ brak środków na piękno brane wyłącznie od prawdy, ale są chwyty upiększające pozwalające to nadrabiać. Kto woli brutalną prawdę i konkret najbardziej możliwie konkretny, ten powinien wybrać nieco droższy przewód Entreq Konstantin, obarczony jednak wadą w postaci gubienia czasami basu. Kto zaś chciałby by było jeszcze bardziej nieziemsko i by piękno całkowicie zatryumfowało, ten może sięgnąć po wielokroć droższy przewód Siltech Classic Anniversary, który żadnych makroskopowych wad nie ma i dzięki temu naprawdę nigdy nie zawodzi. Ale Harmonix też nie zawiedzie, bo wprawdzie jest trochę niedosolony, lecz całościową kompozycję ma poprawną, a nawet można powiedzieć – wzniosłą. Dostąpicie z nim piękna, a że piękno jeszcze może posiadać intensywniejszą postać, to już wam same cenniki bez żadnego słuchania pokażą, bo przecież nikt nie jest taki głupi, by najtańszy kabel czynić najlepszym.

 

W punktach:

Zalety

  • Starannie wypośrodkowane a mimo to nie nudne brzmienie.
  • Wzbogacane mocnym akcentem harmonicznym i drążonymi teksturami.
  • Jak również poprawnym operowaniem pogłosem.
  • Staranne wyważenie podzakresów.
  • Wchodzimy w kontakt z pięknem.
  • Żadnych istotnych wad.
  • Świetnie zrealizowane soprany.
  • Rytmiczny i akustyczny bas.
  • Trochę nieziemskie ale eleganckie i nośne ludzkie głosy.
  • Dzienne światło.
  • Otwarta przestrzeń.
  • Wysokiej klasy muzykalność.
  • Dobra stereofonia.
  • Uniwersalny sprzętowo.
  • Chętnie wybierany przez klientów.
  • I pod ich naciskiem przywrócony do produkcji.
  • Dobry stosunek jakości do ceny.
  • Giętki.
  • Porządnie wyglądający.
  • Renomowany producent.
  • Made in Japan.
  • Polski dystrybutor.

 

Wady i zastrzeżenia

  • Ludzkim głosom brak nieco indywidualizmu.
  • Przycięty sam dół pasma (norma w tej kategorii cenowej).
  • Nie dla lubiących brzmienia gęste, lepkie, gorące, przyciemnione.
  • Istnieje ryzyko, że zniknie z rynku lub podrożeje.

Sprzęt do testu dostarczyła firma: Moje Audio

Dane techniczne Harmonix CS-120:

  • Kategoria: kabel głośnikowy.
  • Wykończenie: złocone widełki na bazie rodowanej miedzi.
  • Przewodnik: spleciona miedź beztlenowa od Mitsubishi.
  • Izolacja: karbonowa i elastomerowa.
  • Wysoka odporność na zginanie.
  • Dostępne długości: od 1, 0 m.
  • Cena: 2690 PLN (2 x 2,0 m); 3190 PLN (2 x 2,5 m).

System:

  • Źródło: Accuphase DP-700.
  • Przedwzmacniacz: ASL Twin-Head Mark III.
  • Końcówka mocy: Croft Polestar1.
  • Kolumny: Reference 3A (na podstawkach Acoustic Revive SPU-8).
  • Kable głośnikowe: Entreq Konstantin, Harmonix CS-120 Improved-Version, Siltech Classic Anniversary.
  • Podstawki pod kabel głośnikowy: Acoustic Revieve RCI-3H.
  • Interkonekty: 2 x Sulek Audio RCA.
  • Kable zasilające: Acoustic Zen Gargantua, Crystal Cable Reference, Harmonix X-DC350M2R.
  • Listwa sieciowa: Power Base High-End.
Pokaż cały artykuł na 1 stronie

13 komentarzy w “Recenzja: Harmonix CS-120 Improved Version

  1. fon napisał(a):

    Kiedy można się spodziewać testu kabli słuchawkowych ponoć miał już być,swoją drogą ciekawą kwestią są wtyki słuchawkowe ,ostatnio pojawiły się wesje rodowane,zdaje się,że legendarne sony taki wtyk posiadały,ze współczesnych modeli to chyba nikt takim się nie legitymuje no ale może się mylę

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Test kabli słuchawkowych odwleka się z powodu przeciągających się prac nad zapleczem produkcyjnym przez producenta, który chciałby móc zrealizować ewentualne zamówienia. To jest poza moją kompetencją.

      1. fon napisał(a):

        A coś na temat rodu

        1. PIotr Ryka napisał(a):

          Na temat rodu zdania są podzielone. Według jednych technicyzuje, według drugich jest najlepszy. Z uwagi na to, że słuchawki Sony MDR-R10 faktycznie posiadały wtyk rodowany sam skłaniam się bardziej ku drugiej opinii. Nigdy jednak nie prowadziłem porównań rodu do innych powłok.

  2. Adam Polski napisał(a):

    Witam.Jak byś określił wartość opisywanego kabla wobec kabli z podobnej półki cenowej.Słowem jakość cena.Pozdrawiam.Adam.

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Relacja jest uczciwa. Kabel ma istotne zalety.

  3. KRZYSZTOF napisał(a):

    Witam, Panie Piotrze. Bardzo mnie zaintrygowały przewody Harmonix CS-120. Ponieważ jest to produkcja japońska, chciałem zapytać, czy miał Pan okazję zapoznać się z przewodami również japońskimi Oyaide Across 3000 B. Bardzo byłaby mi pomocna Pana opinia na temat jak wypada porównanie tych modeli. Przewody docelowo mają pracować pod Accuphase E-370. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    1. KRZYSZTOF napisał(a):

      Witam Panie Piotrze. Bardzo dziękuję za wskazanie Harmoniksa CS-120 jako bardziej odpowiedniego dla mojego wzmacniacza od Oyaide Across 3000B. Ale przewody głośnikowe to niestety nie wszystko. Kolejnym elementem zestawu są przewody sieciowe do wzmacniacza i źródła. I tutaj również opierając się na Pana recenzji sieciówek Oyaide, zwróciłem uwagę na zdecydowanie lepszą Pana ocenę Oyaide Tunami GPX-R niż Harmonix, który na dodatek jest znacznie droższy. Czy Pana zdaniem ten przewód Oyaide może być z powodzeniem podpięty do źródła Accuphase? I jeszcze czy mógłbym poprosić, ze względu na rozległą Pana wiedzę o zaproponowanie przewodu sieciwego do Integry Accuphase E-370. Jestem na etapie budowy systemu i Pana podpowiedź będzie dla mnie bardzo cenna. Pozdrawiam. Krzysztof.

      1. Piotr Ryka napisał(a):

        A jakie kwoty na kable sieciowe są przewidziane? Wstępnie mogę polecić ten kabel, który ostatnio mocno potaniał, chociaż wciąż tani nie jest
        https://www.premiumsound.pl/harmonix-x-dc350m2r-studio-master.html

        1. KRZYSZTOF napisał(a):

          Tak, to bardzo dobry przewód, chociaż niektórzy sprzedawcy twierdzą, że z Accuphase byłoby troszkę zbyt ciepło. Osobiście zakładałem wstępnie około 3 tysięcy za jedną sieciówkę, a potrzebuję przynajmnie dwie, dlatego zainteresował mnie ten przewód Oyaide z białymi wtyczkami. Miałem możliwość nawet go posłuchać z Accuphase. W sumie pozytywnie, ale nistety nie mam porównania.

          1. Piotr Ryka napisał(a):

            Grałem tym Harmoniksem z Accuphase i było bardzo dobrze. Na pewno jest lepszy niż Oyaide.

  4. Piotr Ryka napisał(a):

    Wskazanie pada na Harmoniksa.

  5. KRZYSZTOF napisał(a):

    Uprzejmie dziękuję, Panie Piotrze. Jest dla mnie istote, że „żółty” Harmonix jest odpowiednią opcją do Accuphase.Powinien być zauważalnie lepszy od Oyaide chociażby dlatego, że jest dwa razy droższy. Chociaż nie zawsze to się sprawdza, że droższy jest lepszy. Oyajde ma dobry stosunek jakości do ceny, choć napewno nie jest to poziom Harmoniksa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy