Recenzja: Fostex TH610

Podsumowanie

Fostex TH-610 HiFi Philosophy017   Napisawszy powyższe sprowadziłem podsumowanie do nudnych powtórzeń, ale taka ich rola i nic nie poradzę. A zatem raz jeszcze: słuchawki są materiałowo wyszukane i eleganckie z wyglądu, pod jego względem konkurencję z pobliża cenowego przewyższając. Są też zamknięte, a zatem do sprzętu przenośnego przy swej czułości i impedancji pasujące. Kabel na dodatek mają odpinany, są lekkie i bardzo wygodne. Co jeszcze ważniejsze, brzmieniowo są wyważone, potrafiące ukazać piękno bez męczenia słuchacza nadmiarem pobocznych zjawisk. Koncentrują się na tym co najistotniejsze i szczególnie udanie potrafią organizować muzykę dużych przestrzeni. Zawsze ich brzmieniu towarzyszy porządek i dobre nasycenie brzmieniowym indywidualizmem, a nieznaczne naprężenie dodaje im powagi i jeszcze poprawia rozdzielczość, przy braku ocieplenia potęgując realizm. Nie obdarzają słuchacza najbliższym z możliwych kontaktem z muzyką, nie rzucają mu wykonawców na szyję; toteż nie jest to gorąca samba w roznegliżowanych, bajecznie kolorowych tropikach, tylko prędzej pokazowa Preußens Gloria na wielkim placu i w majestacie tryumfu. Nie zagrożą też zbiorem odtwórczych talentów takim tuzom jak Sennheiser HD 800S czy Final Sonorous VIII, ale to kawał rzetelnej słuchawkowej roboty w wykonaniu co się zowie fachowców, uczciwie w dodatku jak na dzisiejsze standardy wyceniony.

 

W punktach:

Zalety

  • Całe pasmo wyrównane brzmieniowo.
  • Pełna ekspozycja na jego skrajach i naturalnie brzmiąca, zindywidualizowana średnica.
  • Mocne soprany nie są przesadnie ofensywne ani dokuczliwe tylko naturalnie uzupełniają przekaz podnosząc jego realizm.
  • Podobnie bas jest mocny ale nieprzesadny, niczego nie podbarwiający.
  • Całe brzmienie raczej twardsze niż miękkie i lekko naprężone, co wpływa na dostojeństwo i podnosi efektowność.
  • Średnia odległość od pierwszego planu i szeroki, całościowy ogląd sceny znakomicie sprawdzają się w muzyce dużych obszarów.
  • Mocne wrażenie ładu, powodowane przez porządkującą separację źródeł.
  • Dobra muzykalność, zwłaszcza jak na dźwięk dosyć twardy i naprężony.
  • Wybitna predyspozycja do przekazywania piękna.
  • Koncentrowanie się na muzyce a nie na zjawiskach pobocznych.
  • Nie ocieplają i nie schładzają. (Co można oczywiście wedle gustu regulować okablowaniem.)
  • Naturalne światło i ciemne, gęste tła.
  • Znakomite operowanie pogłosem.
  • Rytm, energia, szybkość.
  • Zaangażowanie w przekaz – żadnego złagodzenia.
  • Wyjątkowo czyste, transparentne medium.
  • Dobrze wypadają na tle konkurencji.
  • Nie wymagają drogiego towarzystwa – dobrze brzmią nawet ze smartfona.
  • Lekkie.
  • Bardzo wygodne.
  • Elegancki, stonowany a jednocześnie szykowny wygląd drewnianych muszel.
  • Przetworniki Tesla.
  • Biodynowa membrana.
  • Łatwe do napędzania.
  • Zamknięta konstrukcja predysponuje do sprzętu przenośnego.
  • Odpinany, długi, lekki i elastyczny kabel.
  • Skórzane etui przenośne.
  • Rozsądna cena.
  • Made in Japan.
  • Polski dystrybutor.

 

Wady i zastrzeżenia

  • W komplecie brak krótszego kabla.
  • Długo się wygrzewają.

Sprzęt  do testu dostarczyła firma: MIP

Dane techniczne Fostex TH610:

  • Słuchawki dynamiczne o budowie zamkniętej.
  • Muszle z czarnego orzecha amerykańskiego.
  • Pady: wysokogatunkowa sztuczna skóra na bazie sztucznego białka.
  • Przetwornik: 50 mm, biodynowy (biocelulozowy).
  • Impedancja: 25 Ω.
  • Czułość: 98 dB.
  • Maksymalna moc wejściowa: 1,800 mW.
  • Pasmo przenoszenia: 5 Hz – 45 kHz.
  • Długość kabla: 3m HiFC
  • Wtyk: Jack stereo 6,3 mm, pozłacany.
  • Wtyk słuchawkowy: 2 pinowy, rodowany.
  • Waga:  375 g (bez kabla).
  • Cena 2499 PLN

 

System:

  • Źródła: Cowon P1 Plenue, PC, Restek EPOS+.
  • Przetwornik: Ayon Sigma.
  • Wzmacniacze słuchawkowe: Ayon HA-3, Fostex HP-V8.
  • Słuchawki: AudioQuest NightHawk (kabel Tonalium Audio), Crosszone CZ-1, Fostex TH-610 & TH-900, MrSpeakers Ether Flow C.
  • Interkonekty: Sulek 6×9 Audio RCA, Tara Labs Air1.
  • Kabel USB: ifi Gemini + iUSB3.0.
  • Kable zasilające: Acoustic Revive Triple C, Acoustic Zen Gargantua II, Harmonix X-DC350M2R, Illuminati Power Reference One.

 

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

22 komentarzy w “Recenzja: Fostex TH610

  1. piter pisze:

    Z recenzji odnoszę wrażenie że dźwiękowo to ta sama półka co Focal Elear ?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Z grubsza rzecz biorąc tak. Elear przy dobrej amplifikacji nieco bardziej realistyczny, bezpośredni. Ale takiej naprawdę wybitnej.

  2. Michał pisze:

    Ta zdolność do porządkowania to chyba cecha powszechna z T1, prawda?

    A jak wygląda sprawa z wielkością sceny? Eleary grają naprawdę intymnie z tego co było mi dane przeczytać. A jak sprawa wygląda z TH610?

    Zabrakło mi też odniesienia do W1000Z. Niby są o całe 800 zł od nich droższe, ale to moim zdaniem nadal ta sama półka cenowa.

    PS. Za parę dni u mnie zagości Phast :)

    1. PIotr Ryka pisze:

      T1 od TH610 grają bardziej echowo, ale w taki zawoalowany, trudny do rozgryzienia sposób. Holografię mają lepszą, natomiast wielkość sceny podobną. Szczegółowość u T1 bardziej się eksponuje, podobnie jak u wzmiankowanej Audio-Techniki, która od TH-610 ma jeszcze mniejsze źródła dźwięku i szersze plenery. Jeżeli wystawiać oceny na podstawie samej szczegółowości, to W1000Z są lepsze, ale moim zdaniem lepsze całościowo nie są. Sam wolałbym TH610.

      Odnośnie Elear, to na pewno potrafią stworzyć bardziej intymny kontakt ze słuchaczem niż TH610 i ogólnie są doskonalsze technicznie, ale do wykazania tego potrzeba naprawdę wybitnego toru.

  3. PIotr Ryka pisze:

    To już nie pierwszy raz taka historia, więc straciłem w końcu cierpliwość. To co się wypisuje o słuchawkach Fostex TH610 i tej recenzji na forum Mp3store to są całe pęczki nonsensów. Jakieś „unikanie”, „ratowanie”, „jak ognia” i temu podobne brednie. Ogólna degradacja forów to tak nawiasem smutne zjawisko. Wiem, że zgodnie z regułą Kopernika gorszy pieniądz wypiera lepszy a nie odwrotnie (jak uprzejmy był palnąć niedawno któryś redaktor z telewizora), ale zachowania klanowe i megalomania większości piszących są doprawdy żałosne. Ci ludzie coś odreagowują? Mają problemy z wyważaniem opinii? Czują się niedowartościowani? Drodzy moi domyślni, jak chcecie coś wiedzieć, to zapytajcie tutaj, a nie snujcie bzdurnych teorii. Słuchawki Fostex TH610 nie grają V i mają dobrą, bogatą, ciekawą średnicę. Wystarczy porządny odtwarzacz przenośny żeby to stwierdzić, nie potrzeba nawet lampowego wzmacniacza. Wokale wypadają na nich bardzo dobrze i pisząc „piękno” miałem na myśli także je. Dotarło?

    1. Stefan pisze:

      Piotrze nie powinieneś oceniać całego forum przez pryzmat jednego czy też kilku użytkowników,
      to mimo wszystko większa grupa różnorodnych ludzi.

      1. PIotr Ryka pisze:

        Tak, niewątpliwie, źle się wyraziłem. Powinienem był napisać niektórzy a nie większość. Z drugiej jednak strony idiotyzmy tam nagminnie wypisywane nie spotykają się z krytyką tylko traktowane są jako norma. Już zdążyli napisać, że napisałem dobrą recenzję Fostexów, bo mi się to opłacało. A tymczasem grosza za to nie wziąłem i nie zamierzam. I tak się bredzi, pluje, oczernia, wydziwia i snuje bezpodstawne domysły – tak żeby się jakoś kręciło, bo fajnie jest sobie pogadać i bezkarnie kogoś obrzucić błotem. Humor się od tego polepsza.

        1. Stefan pisze:

          Bo w internecie każdy jest odważny, trudniej jest stanąć twarzą w twarz.

  4. fon pisze:

    Chodzi mi po głowie zastąpienie kabla NH kablem od tych Fostexów ewentualnie od 900mk2 co Piotrze o tym sądzisz.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Miałem sygnały, że AudioQuest zaproponuje bądź już zaproponował lepszy kabel do NH. Trzeba o to zapytać. Kabla od TH610 raczej bym nie polecał, te od TH900 (symetryczny i zwykły) są do kupienia w Mp3Store, ale jaka jest ich relacja jakościowa względem oryginalnego z NH, tego nie wiem. Chyba lepszy od obu jest kabel DUM z MrSpeakers – ten z całą pewnością jest wysokiej klasy. W USA kosztuje 200 dol, nie wiem ile u nas. (Też Mp3Store). No i koszty przeróbki. Skomplikowane to wszystko.

  5. Andrzej pisze:

    Bardzo dobra recenzja tych niewątpliwie nieprzeciętnych słuchawek 😉 w zupełności się zgadzam.

    Zastanawiam się nad zakupem do TH-610 kabla od Forza Audioworks, a mianowicie Noir HPC mk2 w czystej miedzi – chodzi mi o uzyskanie nieco bardziej ocieplonego, muzykalnego przekazu i złagodzenia tej twardości i naprężenia, o których Pan napisał. Ma to sens? Pozdrawiam ciepło! / A.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Noir HPC wydaje się dobrym pomysłem. Skoro poprawia HD 800, to tym bardziej powinien TH610. Dobrze byłoby przed zakupem sprawdzić, ale z tym przeważnie jest problem.

      1. Andrzej pisze:

        Cena kabla nie jest z kosmosu, więc można zaryzykować 😉 Dzięki za odpowiedź! / A.

        1. AAAFNRAA pisze:

          Napisz do Mateusza, szybko odpisuje i doradza, w końcu to jego kable i wie o nich wszystko :)

  6. fon pisze:

    U mnie w pierwszym momencie kabel symetryczny do NH z Audeosa wywołał pozytywne wrażenie ale z czasem czegoś zaczynało brakować,było za miękko ,delikatnie,mniej detalicznie,w porównaniu do oryginału,nie wiem jak grają kable z Forzy,ale takie splecienie w warkoczyk occ o ile to jest occ według mnie odstaje od pożądnie zrobionych kabli w jenej izolacji,cardas na swojej stronie ciekawie to opisuje i pokazuje na you tube jak oddziałują na siebie przewodzące żyły,dobry kabel widać ciężko tak sobie zrobić.

  7. Soundman pisze:

    Ciekawa byłaby bitwa między TH610 a D7200,który krewniak okazałby się lepszy?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Ciekawa, ale coś załatwianie D7200 ciężko idzie. Miały już być, a wciąż nie ma.

  8. Patryk pisze:

    Ostatnio zamowilem kabel do AKG812. „LAVRICABLES”. Musze powiedziec, ze pierwszy raz w zyciu uslyszalem pozytywna roznice ,przez co kabel bardzo polecam. Nastepna rzecza bedzie kupno kabla LAVRICABLES do mojego FinalAudio VI oraz NH.
    Cena kabli to 225USD, ale wierzcie mi: sa naprawde warte kazdego centa.

    Patryk.

    1. fon pisze:

      Jak kupisz do NH to się pochwal jak się spisuje

      1. Patryk pisze:

        Dam napewno znac, ale to potrwa jeszcze troche.

  9. gość44 pisze:

    Panie Redaktorze,
    po pierwsze dziękuję za recenzję TH610.
    Szukam słuchawek zamkniętych w zbliżonej cenie i z opisu te Fostexy chyba by się „nadały”. No ale życie nie jest takie proste – podobają mi się także AT A100Z. Jak żyć … a właściwie jak wybrać …

    No i teraz po drugie.
    Taki wniosek racjonalizatorski – chodzi o jakiś ranking słuchawek na stronie „filozofia hifi”. Ja wiem, że recenzenci na słowo ranking dostają drgawek, na ale on by się przydał.

    Nie chodzi o jakieś punkty z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku. Wystarczyłyby KLASY dźwięku – A, B, C czy 1, 2, 3 a w nich słuchawki w porządku alfabetycznym.

    Wydaje mi się, że klasę dźwięku da się określić. Poza tym to wszystko jest przecież tylko zabawą – zabawą bo w ostateczności decyduje nasz GUST i SMAK muzyczny.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Zrobię kiedyś takie zestawienie, ale nie według jakości tylko cen i brzmieniowego stylu. Już kiedyś pisałem, że nie podejmuję się określić czy lepsze są na przykład Grado GS1000, AKG K812, Beyerdynamic T1, czy Sennheiser HD 800. I tak jest w wielu przypadkach. Kwestia gustu a nie obiektywnej oceny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy