Recenzja: Final Audio D8000

Podsumowując

   Pojawił się ktoś wielki na słuchawkowym bazarze. Największy po nowym Orfeuszu, co najmniej równy Audeze LCD-4 i Focal Utopia. Inny stylistycznie niż Final Sonorous X i najwyższe modele od Ultrasona, podobny bardziej do nowych flagowych Sony Z1R, które na polski rynek niestety nie zawitały i Audeze LCD-4. Słuchawki wyjątkowe pod względem uprzestrzenniania, braku zniekształceń, swobody artykulacji. Tak dobre pod tym ostatnim, że teksty słychać o wiele wyraźniej i łatwiej je zrozumieć. Nic się nie kłębi, nie scala i w tłoku nie zamaże. Każdy dźwięk ukazany zostaje w perfekcji i jednocześnie perfekcyjnie współpracuje. Pasmo jest całe ogarnięte, mowy też nie ma by kogoś sopran uszczypnął, a jednocześnie komu innemu basu brakło. Soprany w popisowym trójwymiarze, a bas wielkością przytłacza. A jeszcze więcej można się spodziewać wraz z obiecanym lepszym kablem i najlepszymi wyrobami znanych kablarskich marek. Stawiam wszystkie pieniądze na te Final D8000, mają moją pełną rekomendację – więcej, mają mój podziw. Murowany kandydat do tytułu słuchawek roku i nagrody Golden Analog.

 

W punktach:

Zalety

  • Trójwymiarowe całe brzmienie.
  • Perfekcja propagacji dźwięku.
  • Najmniejszego śladu zniekształceń.
  • Muzykalność szczytowego poziomu.
  • Potężne całe brzmienie.
  • Zjawiskowa cała uroda.
  • Genialne przywoływanie obecności.
  • Zwyklejsze słuchawki tylko tłem.
  • Perfekcyjne operowanie pogłosem.
  • I perfekcyjna czystość artykulacji.
  • Dość gęste całe medium. (A więc nie dla lubiących pustostany.)
  • Soprany idealnie wpisane w przekaz. (Aby je wyodrębnić i podostrzyć, trzeba się sprzętem nawysilać.)
  • Ludzkie głosy niszczące konkurencję.
  • Bas prawidłowy, rozdzielczy, mocny.
  • Finezyjna detaliczność podporządkowana w całości muzyce.
  • Dość bliski pierwszy plan, ułatwiający z tą muzyką kontakt.
  • Znakomita stereofonia na dokładnie zabudowanej scenie.
  • Bardzo tolerancyjne dla toru, a więc wyjątkowo użyteczne także przy komputerze.
  • A jednocześnie bez ograniczeń w ukazywaniu wszelkiej poprawy, ze zwieńczającym jakość gramofonem.
  • Tak skuteczne, że mogą grać ze smartfona.
  • Nowo opracowany, innowacyjny przetwornik planarny.
  • W jego ramach cewki wytrawiane wprost na wyjątkowo lekkiej membranie.
  • Plus unikalna akustyka systemu AFDS.
  • Staranne wykonanie w oparciu o najwyższej klasy surowce.
  • Producent nie ma nic do ukrycia, wszystko pokazane na firmowej stronie.
  • Dwa dobrej jakości, wystarczająco długie, mocne i elastyczne kable.
  • Praktyczne etui oraz firmowy stojak.
  • Wygodne.
  • Mięciutkie, miłe w dotyku pady.
  • Miękkie wyścielenie pałąka.
  • Eleganckie opakowanie. (Na razie jako obietnica.)
  • Made in Japan.
  • Sławny producent. (Najsławniejszy w samej Japonii.)
  • Polski dystrybutor.
  • Ryka strong recommendation.

 

Wady i zastrzeżenia

  • Dość ciężkie. (Ale to nie przeszkadza.)
  • Holograficzność zna u słuchawek lepsze przykłady.
  • Cena nie z kosmosu, jednak bardzo wysoka.
  • Nie dla chcących popisywać się biżuteryjnym wyglądem. (Dla nich są Final X.)
  • Bardzo głośne na zewnątrz.

 

Dane techniczne Final Audio D8000:

  • Słuchawki wokółuszne o konstrukcji otwartej.
  • Obudowa: stop aluminium i magnezu
  • Przetwornik: planarny z systemem AFDS.
  • Membrana: φ50 mm o wyjątkowej lekkości z wytrawionymi bezpośrednio cewkami.
  • Impedancja: 60 Ω.
  • Czułość: 98 dB/mW
  • Przewody: 1,5 m (minijack); 3,0 m (6,3mm).
  • Waga: 523g
  • Wyposażenie: stojak, dwa odpinane przewody, kaseta na słuchawki.
  • Gwarancja: dwa lata
  • Cena: 15 000 PLN

 

System:

  • Źródła: PC, Ayon CD-35 Signature, Avid Ingenium.
  • Przetwornik: Ayon Sigma.
  • Wzmacniacze słuchawkowe: ASL Twin-Head Mark III, Ayon HA-3, iFi iCan PRO, Octave V16, Woo Audio WA22.
  • Słuchawki: AKG K1000 (kabel Entreq Atlantis), AudioQuest NightHawk (kabel Tonalium Audio), Beyerdynamic T1 V2 (kabel Tonalium Audio), Crosszone CZ-1, Final Audio D8000, Fostex TH900 Mk2, HiFiMAN HE-6, MrSpeakers Ether Flow.
  • Interkonekty: Tellurium Q Black Diamond XLR, Crystal Cable Absolute Dream RCA, Harmonix Hijiri, Sulek Audio RCA & Sulek 6 x 9 RCA.
  • iGalvanic z kablem USB iFi Gemini + iUSB3.0.
  • Kable zasilające: Acoustic Zen Gargantua II, Harmonix X-DC350M2R, Illuminati Power Reference One, Sulek Power.
  • Stolik: Rogoz Audio 6RP2/BBS.
  • Listwy: Power Base, Sulek Audio.
  • Podkładki pod kable: Acoustic Revive RCI-3H, Rogoz Audio 3T1/BBS.
Pokaż cały artykuł na 1 stronie

31 komentarzy w “Recenzja: Final Audio D8000

  1. Patryk napisał(a):

    5:28 i w koncu sie doczekalem! Dziekuje za recenzje.
    Jestem w stanie wyobrazic sobie jak pieknie te sluchawki graja dzieki tak dobrej recenzji i opisu pana Piotra.
    Zrobie wszystko, aby moc ich posluchac, poniewaz nadal czekam na zakup „TYCH JEDYNYCH” sluchawek:
    (SR009, Susvara, Final X, Final D8000) To wlasnie moi kandydaci.
    Czas posluchac susvary i D8000 nadszedl.

    Raz jeszcze dziekuje za recenzje.

    Patryk.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      To spać o tej piątej nie lepiej? 🙂

      1. Patryk napisał(a):

        Wlasnie, ze niestety nie, poniewaz bylem w pracy 😀

        P.S: Panie Piotrze: SR009; Final X czy Final D8000?
        Ktore kupilby pan sam dla siebie wybierajac?

        P.

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          SR-009 grają dobrze tylko z dawnym T2 i wybitnym torem kolumnowym z dodatkiem dedykowanego mu LST. Inaczej – potocznie się wyrażając – pod względem muzykalności kicha. Final X z kolei są specyficzne, trzeba lubić ten styl. A D8000 są muzykalne za darmo i w pełni uniwersalne.

    2. Maciek napisał(a):

      Te jedyne nie istnieją, każde nauszniki mają swój własny czar 🙂

  2. Patryk napisał(a):

    Wlasnie: Final X maja ta magie w sobie i tyle muzykalnosci!
    Teraz musze naprawde posluchac jeszcze tylko „Susvara” i tych „D8000”.
    Final Pandora Hope VI sa wedlug mnie jednymi z najlepszych sluchawek jakich sluchalem. (Niepowtarzalne powietrze)

    Jestem po przeczytaniu pod wrazeniem.

    Male pytanie jeszcze: Czy bas D8000 ma szanse z Audeze XC?. (to byl dla mnie najlepszy bas w sluchawkach jakiego w zyciu sluchalem)

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Najlepszy bas w słuchawkach to miały Ultrasone Edition9, ale one też stanowiły przypadek trudny do napędzenia. Bas w D8000 pod względem objętościowym i brzmieniowym nie pozostawia nic do życzenia, ale to nie są słuchawki tak holograficzne jak Audeze XC – co to, to na pewno. (Z tym że, jak to u Audeze, jeden egzemplarz super, a drugi kupa.) O Susvara opinie w zdecydowanej większości są negatywne i Karolowi też się nie podobały – bardzo nie. Sam nie słuchałem.

      Odnośnie porównania z Sonorous X, to zapytałem dystrybutora, który osobiście przywiózł D8000, czemu nie zabrał porównawczo Dziesiątek, a ten się łapie za głowę. I tak z porównania nic nie wyszło. Ale może na na AVS.

  3. Paweł napisał(a):

    Panie Piotrze, szukam kabla do moich nighthawków, pisze Pan, że na tonallium jest gęsto i ciemno i że sie już przejadło to granie, moze lepiej by pasował cabel claire hybrid jak fw wypadku pasowania do hd 600?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Uściślijmy. NightHawk z Tonalium mi się nie przejadły, tyle że przy tak wybitnych jak D8000 nie mogą wypaść na równi. Jakości kablowi Claire Hybrid nie odmawiam, chociaż od Tonalium jest słabszy w wymiarze samej muzyki. Ale odpowiednio też znacznie tańszy, a nie jak Tonalium w cenie samych słuchawek. Tak więc wybór uzależniony od możliwości i preferencji. Niczego nie sugeruję. Jednocześnie jest mi przykro, że tańsze słuchawki od D8000 wypadły o tyle gorzej (wszystkie zresztą), no ale tak to jest. Każdy chciałby mieć Orfeusza albo R10 w cenie worka na śmieci, lecz w tym życiu tak nie bywa.

      1. Paweł napisał(a):

        A ktory kabel z oferty Forzy Pana zdaniem pasowałby najlepiej do jastrzębi?

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          Nie podejmuję się odpowiedzieć. Tego nie da się w ciemno zgadnąć. Może sama Forza słuchała i wie, albo podeśle kable, to się sprawdzi.

        2. Patryk napisał(a):

          Najlepszy wedlug mnie to LAVRICABLES do Audioquest Nighthawk. Bez zadnego gadania 🙂

          1. Paweł napisał(a):

            Co zmieniają w porównaniu z fabrycznym?

        3. Patryk napisał(a):

          Nie ma tej „dziury” pomiedzy srednica ,a wysokimi tonami. Staja sie przez to mniem „mdle” jak z kablem originalnym na poczatku.

          1. Patryk napisał(a):

            Sory za bledy. Jestem zmeczony po nockach.

          2. Paweł napisał(a):

            Podobno nowe pady od audioquest w pełni skórzane, podbijają słyszalnie tę średnicę i w sumie taniej by wyszło… Z tego co słyszałem, to nowe ala- welurowe, dają najciekawszy efekt, fajnie jakby Pan Piotr zrecenzował nowe nh albo przynajmniej zamienne pady.

  4. Stefan napisał(a):

    Piotrze, a jak z wiekością sceny w porównaniu do HD800 lub T1V2?
    Grają blisko, a jak wygląda głębia czy dalsze plany są odsunięte?
    Muszą być niezłe bo całkowita ocena na początku, no, no ….

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Scena w sensie perspektywicznego ujmowania jest ich najsłabszą stroną. Skupiają się na pierwszym planie, a tył to taka teatralna dekoracja, a nie rozległy plener. Za to ten pierwszy plan i same dźwięki…

      1. Maciek napisał(a):

        Jakoś tak chyba jest że przestrzenność nie jest najmocniejszą stroną słuchawek orto. Dynamiczne przetworniki generują jakby większy focus.

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          W przypadku ortodynamicznych Audeze LCD-XC scena niewątpliwie jest atutem, pod warunkiem trafienia na udany egzemplarz.

        2. Stefan napisał(a):

          No to wyjątek stanowią HE1000.

          1. Piotr Ryka napisał(a):

            Owszem, też, podobnie jak ich tańsze wcielenie Edition X.

  5. Sławek napisał(a):

    Panie Piotrze, a jak wypada porównanie z HiFiMan HE-1000? To ta sama cena.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      HE-1000 są zdecydowanie słabsze pod względem muzykalności, naturalności i propagacji dźwięku. Są jakby muzyka na syntezatorze względem jazzu słuchanego na żywo. Dają poczucie niesamowitości, ale nie naturalizmu i życia.

  6. Patryk napisał(a):

    Ktore wybralby pan Piotr dla siebie i dlaczego?
    Final X / Final D8000

    Pozdrawiam

    Patryk.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Final D8000.

  7. miroslaw frackowiak napisał(a):

    Piekna recenzja i widac udane sluchawki,ciesze sie ze w koncu Piotr bez owijania w bawelne wylicza, ktore sluchawki sa najlepsze i dlaczego.
    Tyle teraz jest nowych sluchawek i wzmacniaczy ze tylko dzieki tobie moge sie zorietowac w tej mnogosci nowosci,dobrze sie rymuje.
    Doszedl w moim torze odsluchowym wymarzony gramofon z 14cal ramieniem i wkladka Dynavector DV-20X2L(Low output) i jak igla pogra 50godzin to zobacze jak beda graly moje K-1000 na prawdziwych starych analogowych plytach z czasem tez pomyslimy o nastepnych sluchawkach ,ale musza grac inaczej, ale tez tak samo fantastycznie jak K-1000,moze cos sie takiego wybierze z nowosci?

  8. intuos napisał(a):

    Świetna recenzja,
    Ile to już eounów minęło jak ostatnio z Panem Rozmawiałem .

    Panie Piotrze ciesze się że pozytywne emocje orthodynamicznych przetworników spowodowały, że dzwięk, nie wytrychem ale inżynieryjnym kluczem otworzył pandorę orthodynamicznej przestrzeni doznań.

    Pomimo że nie słuchałem tych słuchawek, nie wierze by w brzmieniu były bardziej seksowne niż yh1000:D – ale to taki wyrwany z kontekstu przytyk retoryczny… Co prawda od około 3 miesięcy włożyłem przetworniki yh1000 w obudowy r70x i tu sygnatura dzwięku jest jednak inna to pozostanę z nią mając w pamięci jak sexowne mogą być.

    Nie zaśmiecając wątku, dziękuję za dobrą recenzję Panie Piotrze. Po latach wyszukanych słów, które w Pana poetyce pisania o audio są uzasadnione (w sumie tylko u Pana je akceptuję), jak że proste : „tak tak, nie nie” wygrało 🙂

    Pozdrawiam serdecznie
    Tomasz Waszkiewicz

  9. Tawek napisał(a):

    No i cóż byłem , pierwszy kontakt z d8000 ciężkie ale wygodne 🙂 wiec podpinam je pod Sony wm1z jako utwór „Astronaut ape – Stars around me ” zapuszczam od połowy gdzie pojawia się największa dynamika i szczękę zbieram z podłogi daje je do przesłuchania innym i maja podobnie , niebywała dynamika czystość dźwięku właściwie to nie będę się rozpisywal po tym odsłuchu nic więcej mi się nie podobało i muszą je mieć !!!

  10. Patryk napisał(a):

    Jestem przekonany, ze sluchawki bija nawet SR009 na deski i cala reszte. (oprocz HE1, ale to juz inna bajka i tylko dla bogatych) Jedna sprawa pozostaje: Bardzo brzydkie nauszniki. Co to za material? Material na zdjeciach wyglada jak firana kuchenna.
    Wyglad sluchawek jest naprawde brzydki wedlug mnie (mam przede wszystkim nauszniki na mysli). Reszta to juz tylko plusy!
    Musze ich posluchac.
    Patryk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy