Recenzja: Cayin CS-55A

Cayin_CS-55A_010_HiFi Philosophy   Słuchawki przewijają się do znudzenia. Dopiero co opisywałem słuchawkowy wzmacniacz Trilogy, a tu kolejne urządzenie ze słuchawkową dziurką. Tym razem jednak będzie to nieco odmienna bajka, bowiem Cayin CS-55A jest przede wszystkim zintegrowanym wzmacniaczem głośnikowym, któremu dołączono funkcję słuchawkowego wzmacniacza, funkcję DAC i funkcję przedwzmacniacza gramofonowego. A ponieważ to Cayin, to na wszystkim tym stoją lampy, a ponieważ to Cayin po wtóre, to lampy te mogą pracować w trybach Triode i Ultralinear, a słuchawkowy wzmacniacz to żadne przelewki ani dodatki na odczep się. W każdym razie miejmy nadzieję.

Już to parę razy pisałem, ale nie zaszkodzi gdy znów przypomnę: Chińczycy nie żartują. W każdym biurze patentowym świata siedzi chińska załoga, kopiująca i wysyłająca do Chin wszystkie patenty. W samych Chinach powstały  całe miasta będące parkami technologicznymi, a na usługach technologii i przemysłu pracują tam dziesiątki milionów techników i inżynierów. To wszystko ma jeden cel – zyskać światowy prymat. A właściwie nie tyle zyskać, co odzyskać. Bo Chiny taki prymat przez mnogie stulecia dzierżyły. Papier, broń palna, jedwab, pisanie piórem, kartografia, kaligrafia, pieniądz papierowy, zarządzanie wysokiego poziomu, wieloszczeblowa administracja, rachunkowość oparta na znakomitych liczydłach (całkiem innych od normalnych), rozwinięta sieć komunikacyjna, oryginalne systemy filozoficzne, gra go, żegluga dalekomorska, zaawansowana metalurgia i monumentalna architektura – to tylko niektóre ich osiągnięcia. W czasach nazywanych przez nas rzymskimi istniały na świecie dwa imperia, dwie potęgi zbyt odległe by wejść w konflikt albo ściśle kooperować, ale mające podobne zasoby ludzkie, zaawansowanie technologiczne i struktury organizacyjne. Tym drugim były Chiny; i obecnie także chcą ucierać nosa zarozumiałym europejczykom. Dlatego bardzo się mylą postrzegający chińskie produkty za samą masówkę i tandetę. Taki punkt widzenia jest głupi i krótkowzroczny. Udowodnił to chociażby znakomity chiński wzmacniacz słuchawkowy Little Dot MkVI+, który w ostatnim rozdaniu uhonorowany został przez HiFi Philosophy nagrodą za wyjątkowy stosunek jakości do ceny. Bo też grał koncertowo. A z czasów kiedy sam poszukiwałem przeszło dziesięć lat temu słuchawkowego wzmacniacza mającego zastąpić system Staxa, doskonale pamiętam świetne odsłuchy wzmacniacza Cayin HA-1A, który wciąż pozostaje w ofercie Cayina.

Cayin jest marką handlową produktów powstających w AVIC Zhuhai Spark Electronic Equipment, a AVIC to Aviation Industry Corporation of China, czyli potężna korporacja zakładów lotniczych powstałych jeszcze w 1951 roku na potrzeby przemysłu zbrojeniowego. Tak więc mamy do czynienia z technologią wysokiego poziomu i brakiem ograniczeń finansowych. W efekcie oferowana jest przez Cayina szeroka gama wzmacniaczy, co ciekawe lampowych, ale to akurat pozostaje atutem, bo brzmienie lampowe ma przeważnie smak bogatszy od tranzystorowego. I jeszcze można je doprawiać stosując coraz lepsze lampy, tak więc podwójnie lepsza zabawa.

Model CS-55A należy do średniego przedziału cenowego w ofercie Cayina, bazującej głównie na wzorcu push-pull i lampach typu KT lub EL. Wzorzec to bardzo popularny, ale jest też pośród propozycji chińskiego producenta klasyczna trioda 300B w konfiguracji single-ended, a najczęściej spotykane u niego pentody pozwalają przełączać się w tryb triodowy, czego słuszność zaraz poddamy weryfikacji.

Wzmacniacz oparty na lampach 300B jest najbardziej spośród oferty kosztowny i wyceniony 4600 €, ale w przypadku CS-55A o niższej, wynoszącej połowę tego cenie, nie decyduje względem znacznie droższych, kosztujących prawie tyle samo co 300B, konstrukcji push-pull gorsza jakość, tylko mniejsza moc. Lampy mocy są tutaj cztery, a u innych zdarza się ich aż osiem, co oczywiście podnosi cenę. Zwracam na to uwagę, by ktoś nie pomyślał, że CS-55A to taki jakościowy średniak. Wzmacniacz ma duże ambicje, a jedynie moc średnią.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

27 komentarzy w “Recenzja: Cayin CS-55A

  1. AAAFNRAA napisał(a):

    Fajna propozycja szczególnie dla osób, które nie chcą (nie mogą) wydać zbyt dużo, ale chcą cieszyć się muzyką w dobrej jakości i mieć uniwersalny mini system. To taki kombajn, który obsłuży wszystkie podstawowe źródła z komputerowymi włącznie. Ale chyba ciekawiej wypada/wypadnie w porównaniu ifi Stereo 50, który ma entuzjastyczne opinie. Jeżeli chodzi o wejście USB, to ifi wyprzedza konkurencję o epokę 🙂 Przydałoby się porównanie tych dwóch… wzmacniaczy jeżeli chodzi o wrażenia odsłuchowe.
    Jest szansa?

    Nie wiem jak Panu, ale nie bohater recenzji przypomina wizualnie Cary Audio sli-80

    1. AAAFNRAA napisał(a):

      edit: ale „mnie” bohater recenzji…

      P.S. Brakuje edycji wpisów 🙂

      1. Piotr Ryka napisał(a):

        Brakuje, ale na to też trzeba zarobić.

    2. Piotr Ryka napisał(a):

      Cary Audio jest wizualnie dosyć podobny i też ma dwa tryby, ale jest zdecydowanie większym wzmacniaczem.

      Co do ifi, to recenzja jest jak najbardziej możliwa, ale chwilowo piszą się w pośpiechu inne : OPPO PM-3, Audeze EL-8 i Chord Hugo. Potem też będzie parę do wykonania, a potem się zobaczy.

      1. herr doctor napisał(a):

        co do hugo poproszę kilka slow jak wypada z k812

  2. Sławek napisał(a):

    A jak to z gramofonem grało?
    Bo chyba nic o tym nie było oprócz wzmianki, że wejście takowe (MM) jest?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Właśnie nie grało, bo gramofon chwilowo wybył. Zaraz wróci, ale gdy był potrzebny, to go akurat nie było.

      1. Sławek napisał(a):

        A to szkoda. Miejmy nadzieję, że wróci gramofon, jak Cayin jeszcze u Pana będzie…

  3. Mirek napisał(a):

    Wątpię żeby zagrał chociaż w połowie tak dobrze jak najlepszy wzmacniacz, moj cary 300b.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Nie wiem co to znaczy zagrać „chociaż w połowie tak dobrze”. Jeżeli brać to dosłownie, to Cayin gra lepiej niż w połowie. I to o wiele. Ale aż tak dobrze nie gra. To nie ulega wątpliwości. Nie ma też takich aspiracji.

  4. herr doctor napisał(a):

    Kiedy będzie recenzja Schiit Ragnarok, planuje sobie kupić to maleństwo dla k812.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Zamówienia sypią się jak z rękawa. Nie wiem kiedy będzie, ale kiedyś pewnie będzie. Na razie Audiomagic przysłał Audeze EL-8.

      1. herr doctor napisał(a):

        Co do wzmacniaczy to intryguje mnie jeszcze Wells audio HeadTrip, czy jest szansa na test?

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          Jest, ale nie prędzej niż w maju.

  5. AAAFNRAA napisał(a):

    Audeze EL-8 obie wersje? Mnie interesują otwarte 🙂

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Mam otwarte.

  6. Maciej napisał(a):

    Piotr czytałem na AS Twój opis lampek 2A3. Moja konstrukcja już się robi i za 2-3 tyg. powinna stać u mnie. Niemniej piszę przede wszystkim po to by zachęcić Ciebie do pisania tego typu esejów/recenzji tutaj. Ale właśnie takich z ‚wolnej ręki’ już bez etosu recenzji i dystrybutora. Tylko tak, od siebie, refleksja na temat: kabli, lamp, podstawek, przekrojowe Twoje doświadczenia.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Dawno to było temu, kiedy porównywałem lampy mocy 2A3. Odkąd przesiadłem się na 45, moje 2A3 powędrowały w świat i nie mam możliwości ich brzmieniowego zestawiania, chociaż wzmacniacz zachował możliwość bycia dla nich napędem, tyle że pozbawionym optymalizacji. Choć z drugiej strony jest taka szkoła, która powiada, że 2A3 grają lepiej gdy je wysterowywać prądami dla 45. Nie badałem tego dogłębnie, bo na lampy zaraz znaleźli się kupcy i bardzo prędko wybyły, ale zdążyłem sprawdzić, że na pewno nie dotyczy to 2A3 od Sophia Electric (inaczej Full Music), bo te ogromnie są łase na duże prądy i o wiele lepiej z nimi grają. Może jednak nic straconego, bo szykują się testy wzmacniaczy Audiona opartych o duże triody mocy, to może wówczas się nadarzy okazja.

      Co do pisania z wolnej ręki, to wydaje mi się, że inaczej nie piszę, to znaczy niezależnie od tego że większość tekstów powstaje na zlecenie dystrybutorów, to opisuję tak jak słyszę, a nie pod zamówienie. Łatwo to można zweryfikować, porównując na przykład mój opis Marantza HD-DAC1 z innymi. Wystarczy użyć wyszukiwarki. Niektórzy czytelnicy się nawet za zbytni krytycyzm ich ukochanych precjozów obrażają, albo dowodzą, że krytykując je nie miałem racji. Tak to jest – wszystkich zadowolić się nie da, a sam najbardziej chciałbym zadowolić prawdę.

      Pisanie eseji o audio na podstawie tylko własnych sprzętów i doświadczeń jest oczywiście sympatycznym zajęciem, tylko że ja nie mam jakiejś wielkiej kolekcji do opisania ani za dużo czasu na snucie refleksji i wspomnień. Napisałem dopiero co o własnych słuchawkach i odzew praktycznie był żaden, tak więc nie wiem czy komuś ten tekst do czegoś się przydał.

  7. miroslaw frackowiak napisał(a):

    Nie wiedzialem ze jest jakis moj imiennik ,ktory ma tez Carego 300B.
    Prosze tylko pamietac ze akurat ja wystepuje pod imieniem i nazwiskiem, tak ze mnie prosze nie mylic z kolega Mirkiem.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Masz Mirku imiennika i systemowego sobowtóra w Miechowie.

  8. Michal napisał(a):

    Hej.a który streamer do tego wzmacniacza?

  9. Maciej napisał(a):

    Panie Piotrze a czy nie uważa Pan że skoro wyjście kolumnowe tego Cayina jest lepsze od słuchawkowego to nie warto skorzystać np hifiman he adapter albo kabel stosowny zamówić ? Podoba mi się koncepcja takiego urządzenia a gdy okaże się że zamiast dwóch sieciówek kupujemy jedną i interkonekty są często zbędne na lampy zaraz znajdą się fundusze .

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Tak, można grać z wyjść kolumnowych, tylko to nam zdecydowanie zawęża ilość wchodzących w rachubę słuchawek.

      1. Maciej napisał(a):

        Byłby Pan uprzejmy sprecyzować . Hifimany he500 powinny wytrzymać martwi mnie tylko czy nie usmaże hd650. Wspomniany he adapter wydaje sie być przydatny

  10. PIotr Ryka napisał(a):

    Problemem raczej nie jest smażenie, bo tu wystarczy uważać. Problemem będzie brum, mocno słyszalny w słuchawkach o normalnej skuteczności. Ale jak będzie dokładnie, to można tylko wypraktykować. We wzmacniaczu, gdyby chciano go dostosować także do słuchawek, powinien być dzielnik mocy i słuchawkowe gniazdo. A tak, to poza HE-6 i HE-5LE niewiele słuchawek zapewne się przyda.

  11. Maciej napisał(a):

    dziurka tego cuda słuchawkowa uboższym brzmieniem i klasowo gorszym od np lyra sie mieni ? Wszak szcześliwie z hd600 Pan wypróbował a dla mnie to tak dobre brzmienie ze mogę przy nim zostać . Z Cayina mógłbym juz kolumnami zacząć sie bawić …. Dziękuje za odpowiedz której nie sposób uzyskać gdzie indziej . Pozdrawiam

  12. roman napisał(a):

    Te 12AU7 co w nim siedzą to kiepskie lampy czy średniaki ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy