Recenzja: Audiosolutions Overture O203F

Podsumowanie

   Zbierzmy to wszystko pospołu. Kolumny są ładne i średniego formatu – podłogowe do mniejszych i średnich pomieszczeń. Oferują szeroką gamę wykończeń i aż trzy typy wizualizacji, jako że dwa rodzaje maskownic, a ściślej tradycyjna maskownica z tkaniny plus efektownie się prezentująca atrapa z tworzywa nie zasłaniająca głośników. A można też oczywiście audiofilskim zwyczajem bez żadnej. Tak więc stan zakupowy to wiele możliwości oraz jedna pułapka – fatalnej jakości zwory. Zwory zarazem typowe – takie blaszki spotyka się często i nawet w wysokich modelach najlepszych producentów. Powinny mieć jednak karteczkę, na której dużym drukiem byłoby napisane, że trzeba kupić lepsze. Bo jak nie, to sami się okradamy, dostajemy pół brzmienia. A to naprawdę krzywda w świetle możliwej jakości. Nieduże głośniki w układzie d’Appolito są markowe i dobrze zestrojone – dokładnie odwzorowują pasmo bez żadnych widocznych luk i (o czym powinienem napisać już wcześniej) oferują fantastyczną stereofonię. Z tymi lepszymi zworami był to prawdziwy koncert szybkości, przestrzenności i związania kanałów. Z dźwiękiem nie przelatującym od jednej do drugiej kolumny łukami ponad nimi, ani wprost z jednej do drugiej, tylko efektownie rozbudowanym do tyłu, rozciągniętym w szeroką akustyczną sferę z szerokim tylnym obejściem. Więc z ręką na sercu mogę polecić i to może być świetne słuchanie dla każdego z wyjątkiem tych, którzy wolą statyczną gęstość basowo podbarwioną. Ołowianej substancjalności te Overture nie dają i rock nimi zrobiony będzie szybki oraz przestrzenny, ale nie do piwnicy schodzący na ołowianych podeszwach.

W punktach

Zalety

  • Naturalizm brzmieniowy.
  • Szeroko rozwarte i spójne pasmo.
  • Przy dobrym okablowaniu piękny sopran, cały zrobiony z przepływu powietrza a nie pisku.
  • Wielowarstwowość dźwięku, zdecydowanie lepsza od prostej jednoznaczności.
  • Bas mocny, wyjątkowo przestrzenny, kładący nacisk na dynamikę a nie ospałe dociążenie.
  • Dużo tlenu i szum przepływu.
  • Muzyka w ruchu a nie na stopklatce.
  • Piękne operowanie pogłosem.
  • Urodziwe wokale o dobrze oddanej modulacji.
  • Bogactwo harmoniczne.
  • Stuprocentowa transparentność.
  • A także stuprocentowa wyraźność.
  • Zależne od reszty toru oświetlenie, od naturalnego po ciemne.
  • Przyjemne ciepło i gładkość.
  • Ale też chropowatość tekstur.
  • Poprawne, naturalne wypełnienie.
  • Muzyka jako twór żywy a nie martwy.
  • Charakterystyczna dla papierowych membran wysoka szczegółowość i czujność na przyjęcie sygnału.
  • Dobre odczucie przestrzeni i duża sama przestrzeń.
  • Z lepszymi od sprzedażowych zworami wypełniająca cały pokój i odczuwalna na skórze.
  • Także przy lepszych zworach grać można dużo głośniej bez powstawania zniekształceń.
  • Spokojnie da się napełnić gatunkowym dźwiękiem 25-metrowy pokój.
  • Przy odpowiednim torze i z odpowiednim okablowaniem da się wyprodukować taką muzykę, by nawet ktoś nawykły do high-endu był zafascynowany.
  • Nie dziwią więc nagrody i liczne pochwały.
  • Tradycyjne wzornictwo, ale w dobrej realizacji.
  • Gatunkowe forniry.
  • Głośniki od znanych producentów i markowe komponenty zwrotnic.
  • Efektowne maskownice bez żadnej dopłaty.
  • Możliwy bi-wiring.
  • Znany producent .
  • Chwalący się całą produkcją u siebie, a nie zamawianymi w Chinach tanimi obudowami.
  • Polski dystrybutor.
  • Dobry stosunek jakości do ceny.

Wady i zastrzeżenia

  • Firmowe zwory są do natychmiastowej wymiany.
  • Ogromna konkurencja w tym przedziale cenowym.
  • Nie do brzmień bardzo ciężkich, stawiających na substancjalność.

Sprzęt do testu dostarczyła firma: Premium Sound

Dane techniczne Audiosolutions Overture O203F:

  • Kolumny podłogowe ze zintegrowanymi podstawkami.
  • Konstrukcja: 2-drożna z bass refleksem.
  • Wymiary (WxSxG): 1038 mm x 232 mm x 377 mm.
  • Waga: 25 kg/szt.
  • Czułość: 91 dB @ 2.83V 1m.
  • Moc ciągła: 90 W RMS.
  • Impedancja: 3,5 Ω (minimalne 3,25 Ω/200 Hz).
  • Częstotliwość podziału: 1900 Hz.
  • Pasmo przenoszenia: 36 Hz – 26 kHz.
  • Cena: 9950 PLN

System:

  • Źródła: Cairn Soft Fog V2, Hegel Mohican.
  • Przedwzmacniacz: ASL Twin-Head.
  • Końcówka mocy: Croft Polestar1.
  • Interkonekty: Sulek 6×9 i Sulek IC.
  • Kolumny: Audiosolutions OVERTURE O203F
  • Kabel głośnikowy: Sulek 6×9.
  • Zwory: Siltech Classic Anniversary 330L.
  • Listwa: Power Base High End z kablem zasilającym i okablowaniem wewnętrznym Acrolink MEXCEL 7N-PC9500.
  • Stolik: Rogoz Audio 6RP2/BBS.
  • Stopki antywibracyjne: Acoustic Revive RIQ-5010, Avatar Audio Nr1, Solid Tech Discs of Silence.
  • Kondycjoner masy: QAR-S15.
  • Podkładki pod kable: Acoustic Revive RCI-3H, Rogoz Audio 3T1/B.
Pokaż cały artykuł na 1 stronie

8 komentarzy w “Recenzja: Audiosolutions Overture O203F

  1. Marcin napisał(a):

    Panie Piotrze,
    Ciężki orzech do zgryzienia z tymi kolumnami. Za jakiś czas planuję kupić swoje pierwsze kolumny podłogowe i byłem pewien że przesłucham AWS Ifaisteio (przy okazji – strasznie nieporęczna i trudna nazwa) oraz Audioform Adventure 100 lub w porywach 203. A tu teraz i te Audiosolution dochodzą… Chociaż nie ukrywam – wolałbym wesprzeć swojego i kupić polskie głośniki. Mój salon/pokój odsłuchowy to 45m2.
    Panie Piotrze, które kolumny lepsze? Jak żyć? 🙂

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      To za duże pomieszczenie dla tych Audiosolution. Duże Audioformy i Ifaisteio sobie poradzą.

      1. Marcin napisał(a):

        Ma Pan na myśli Audioform 203 czy 304? Te ostatnie niestety poza moim budżetem 🙁

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          304 do takiego metrażu byłyby lepsze, ale 203 powinny wystarczyć. Zalecam oczywiście odsłuch przedzakupowy, który powinien dać się zrealizować.

  2. Alucard napisał(a):

    Coś się kończy, coś się zaczyna… Tyll Heartsens z Innerfidelity przechodzi na emeryturę i kończy działalność jako recenzent. Emerytura.

    https://www.youtube.com/watch?v=-d31eTmqeEk

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Trudno mi cenić kogoś, kto o słuchawkach Sony MDR-Z1R napisał takie niedorzeczności i miał kilka innych wpadek, niemniej miło było od czasu do czasu zapoznać się z czyjąś inną opinią, bo to zawsze poszerza horyzont.

      1. Marcin napisał(a):

        Do tego dołożyć trzeba jego recenzję K812, gdzie opisał soprany słowem „tizzy”. Uczepiło się tego w owym czasie wiele osób, przekreślajac tym samym danie szansy tym AKG na odsłuch.

        1. Alucard napisał(a):

          Co zarzuca się Tyllowi pod koniec jego działalności, to to, że strasznie zaczął pisać i oceniać komercyjnie. Na forum HeadFi zdaje się lub pod jakimś filmem na youtube, czytałem oskarżenia o „kasie rzucanej stąd i zowąd przez różne firmy” ale kto ich tam wie. Nikt za rękę nie złapał. Strasznie jednego faceta rozśmieszyły te jego roszady na „wall of fame”. De facto co się tam działo ostatnie parę miesięcy to hołłoł. Czasem co drugi dzień jakieś słuchawki zdobywały sławę by za następne dwa dni zostać zrzucone w przepaść.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy