Recenzja: Audiobyte Black Dragon

Podsumowanie

Audiobyte_Black_Dragon_002_HiFi Philosophy   Audiobyte Black Dragon to kolejne wysokiej jakości urządzenie spośród całej ich armii atakującej rynek. Znakomite jako DAC, podobnie dobre jako przedwzmacniacz, i też całkiem udane jako słuchawkowy wzmacniacz. Ani trochę nie ustępujące takiemu Bursonowi Conductorowi czy NuForce DAC9. Jako przetwornik chyba nawet lepsze. W dodatku nie faworyzujące żadnych słuchawek i równie dobrze wykonane. Nie tak pancerne jak Burson, ale też całe z aluminium i jeszcze w dodatku z torem symetrycznym, a także z lepszym zegarem. Czysta klasa A i sprawdzone układy scalone wraz z własnymi patentami konstruktora tworzą bardzo funkcjonalną i niezawodną brzmieniowo całość. Zarówno u mnie z głośnikami Spendora, jak i na Audio Show z tymi od AudioSolutions, dało to popis wysokiej jakości brzmienia, a przy tym nieco inny pod względem stylu, bo Spendory są bardziej wyszukane, misterne i majestatyczne zarazem, a Audio Solution takie od serca i do serca. Z zamkniętymi oczami słuchając tych obu systemów każdy domyślałby się przetwornika bardzo wysokiej jakości, a zgadywanie ceny liczonej w grubych dziesiątkach tysięcy wcale nie byłoby przesadą. To właśnie był taki poziom, powyżej którego zostają już same niuanse i niewielkie retusze. Ciut może ostrzejszy obraz dzięki jeszcze dokładniej taktującemu zegarowi, większa ewentualnie holografia, bardziej intymny przekaz, bardziej niezwykłe światło, bardziej czuły dotyk. Natomiast samo jądro brzmienia, ten jego podstawowy wymiar, ma już Audiobyte Black Dragon uformowany na poziomie high-endowym, a fakt, że często rzucam teraz to określenie niczego nie zmienia. Po prostu podnosi się poziom ogólny, a znośnie kosztujące urządzenia zaczynają całymi stadami oferować świetne brzmienie, co tylko nas, konsumentów, powinno cieszyć. Naprawdę niełatwo wybić się teraz ponad poziom standardu narzucanego przez Audiolaba, Schiita czy NuForce. Dobrych przetworników jest masa, a jednak to naszego Czarnego Smoka nie powinno wprawiać w zakłopotanie, ponieważ on się ponad taki dobry standard wybija, toteż kto szuka tego typu urządzenia, powinien go koniecznie posłuchać, bo o jakąś lepszą propozycję może być trudno.

 

W punktach:

Zalety

  • Znakomity DAC.
  • Niemal równie dobry przedwzmacniacz.
  • Także bardzo bobry słuchawkowy wzmacniacz.
  • Żywiołowy dźwięk bez żadnych udziwnień.
  • Dynamika, ekspresją, szybkość.
  • Bardzo szerokie widmo przekazywanego pasma.
  • Żadnych kłopotów z sopranami.
  • Kawał basu.
  • Różnorodna, bogata średnica.
  • Zalew szczegółów.
  • Solidne wykonanie.
  • Aluminiowa obudowa.
  • Wielofunkcyjny pilot.
  • Własnego patentu filtr klarujący brzmienie. (To działa!)
  • Wzmacniacz słuchawkowy w czystej klasie A.
  • Pełna symetryczność toru sygnałowego.
  • Napędzi bez problemu każde dynamiczne słuchawki.
  • Bardzo dobra współpraca praktycznie z każdym sprzętem towarzyszącym.
  • Dobre oceny u recenzentów.

 

Wady i zastrzeżenia

  • Regulacja głośności tylko z pilota.
  • Brak symetrycznego wyjścia dla słuchawek.
  • Ogromna konkurencja w tym przedziale cenowym.

 Sprzęt do testu dostarczył dystrybutor marki Audiobyte, firma:

logo (1)

 

 

Dane techniczne:

  • Obsługiwane formaty:
  • 44.1-384 kHz na złączach USB, I2S (PCM); DSD 64 i 128 na USB;
  • 44.1-192 kHz na SPDIF i AES-EBU
  • 44.1-96 kHz na optycznym.
  • Głębia bitowa:
  • 32 bit na I2S i USB
  • 24 bit na S/PDIF, AES/EBU i TOSLINK
  • Zgodność programowa: Mac, Linux, ASIO/KS/WASAPI drivers for Windows XP, Windows 7, Windows 8.
  • Wejścia: USB typ B, high-speed S/PDIF coaxial, 75 Ohms AES/EBU, 110 Ohms, Toslink I2S/DSD over HDMI (LVDS).
  • Wyjścia: XLR, RCA, słuchawkowe – duży jack; 800 mW / 32 ohm
  • Zużycie energii: 35 W
  • Wymiary : 240 x 300 x 90 mm
  • Waga : 4.5 kg
  • Cena: 6500 PLN.

 

System:

  • Źródła: PC, Cairn Soft Fog V2.
  • Przetworniki: Audiobyte Black Dragon, Meitner MA 1 dac.
  • Wzmacniacze słuchawkowe: Audiobyte Black Dragon, Leben CS300F, Trilogy 933.
  • Słuchawki: Audeze LCD-3, Fostex TH900, Pandora Hope VI.
  • Przedwzmacniacze: ASL Twin-Head Mark III, Audiobyte Black Dragon.
  • Końcówka mocy: Croft Polestar1.
  • Głośniki: Audio Solutions Rhapsody 80, Spendor D7,
Pokaż cały artykuł na 1 stronie

31 komentarzy w “Recenzja: Audiobyte Black Dragon

  1. Maciej napisał(a):

    A jak już jesteśmy w Chinach, Piotrze, to Audio GD nie planujesz wziąć na tapetę?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Dlaczego w Chinach? Przecież Audiobyte jest Rumuński. Audio GD planuję, ale najpierw będzie Aune, Trilogy, Sugden i Mytek (ten duży). No i słuchawki elektrostatyczne.

      1. Maciej napisał(a):

        Ten specyficzny styl obudów 🙂

  2. aleka napisał(a):

    Panie Piotrze, czy zawsze zanim przeczytam aktualną recenzję muszę zobaczyć wcześniej reklamę?. A..i jeszcze jedno.. nie jestem konkurencją dla jednego z salonów z Krakowa ☺

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Proszę doprecyzować ten zarzut. Jaką reklamę koniecznie trzeba oglądać? Chodzi o baner? Bo jeśli o to chodzi, to od razu usunę wszystkie banery, jak tylko czytelnicy sami zapewnią mi godziwe wynagrodzenie; co daj Boże, amen, ale co się wedle mej wiedzy o życiu nigdy nie stanie.

      1. Maciej napisał(a):

        A ja akurat z miłą chęcią płaciłbym symboliczny abonament 29,99/msc za czytanie recenzji Piotra. To jedne z najlepszych polskich opisów jakie znam.

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          To bardzo miłe, ale za 29,99 na miesiąc nie wydolę.

      2. aleka napisał(a):

        Proszę spróbować na tablecie kliknąć recenzje a w rozwijanym menu np słuchawki. Jakoś nie udało się nie trafić w reklamę.

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          A to już nie moja wina, że trafić jest trudno. Za budowę i rozmiary tabletów oraz funkcjonowanie całego Internetu nie odpowiadam. Na pewno nie jest tak, że celowo musi się na HiFiPhilosophy wchodząc do recenzji najpierw trafić w reklamę.

  3. Marecki napisał(a):

    Ja dam 50.
    Dyć to już 80 : D

    Ciekawy jestem Ifi Micro dsd.
    Podobno bardzo przyzwoity sprzęt, a jak niektórzy twierdzą, mogący się równać z tymi stacjonarnymi.

    W ogóle będzie niebawem jakiś sprzęt mobilny?

    1. Maciej napisał(a):

      Nie wiem czy z Ifi to nie jest tak że te urządzenia dopiero grają jako piramidka – że jest ten dedykowany zasilacz, filtry, purifiery, bajery. Wtedy to działa i ładnie gra bo słuchałem. Natomiast osoby które słuchały samego wzmaka mówiły że rozczarowanie…

      1. Marecki napisał(a):

        No na pewno zestaw ładniej gra, ale gdyby solo dawał radę i grał na poziomie dobrego Hi-Fi, to byłby dla mnie jedną z opcji.
        Poza tym jest to urządzenie niesamowicie uniwersalne, bo jest to: wzmacniacz, dac, przedwzmacniacz, a nawet ładowarka do telefonu.

        A co jest sprawą nie codzienną, to to, że może być przetwornikiem dla smart-fonu poprzez usb-otg
        (smartfon pracuje tylko jako transport)

        Rozglądam się za czymś na wynos, więc jakiś cudów nie oczekuję, choć w audio to różne bywa : )

    2. Piotr Ryka napisał(a):

      Jak dojdziecie do sześciu tysięcy netto, to możemy zacząć się zastanawiać 🙂

      Odnośnie sprzętu przenośnego, to ifi Micro mogę chyba zrecenzować niedługo, tylko musiałbym o niego poprosić. Z przenośnych ma być niedługo najnowszy flagowy Cowon.

      1. Marecki napisał(a):

        Pewnie chodzi o P1.
        I też ma przetwornik Burr-Browna, tak jak ifi, więc fajnie by było porównać oba urządzenia.

        Tym bardziej, że tak jak wspomniałem wcześniej, Ifi może być przetwornikiem dla smartfonu, a to zmienia go w pełnoprawnego dapa, o połowę tańszego dapa.

        Pewien pan testując to ifi z HE-560, stwierdził nawet, że taki system, to dla wielu ludzi sprzęt na lata bez zmieniania czegokolwiek.

        Coż, warto sprawdzić co potrafi.

      2. Marecki napisał(a):

        A kiedy zawita ten Cowon?

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          A nie wiem. Miał już być, a jakoś nie ma.

  4. Janusz Mirowski napisał(a):

    Wygląda na to, że znalazłem pretekst na wymianę daka :). Jeszcze jedno pytanie jak się Dragon porównuje do Bursona Conductora?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Dobrze się porównuje. Urządzenia z tego samego poziomu, a DAC w Dragonie prawdopodobnie lepszy. (Bezpośrednio nie porównywałem.)

  5. Premium Sound napisał(a):

    Witam,

    muszę sprostowac jedną informację. Black Dragon ma możliwość regulacji głośności również bez pilota, na panelu frontowym. Przyciski są wielofunkcyjne i pewnie dlatego nie udało Wam się tego zrobić.

    pozdrawiam

    P.S. dotarł już najnowszy konwerter USB/Coax Hydra Z, następca wersji X. Pierwsze wrażenia w przyszłym tygodniu, bo brakuje czasu na zabawę… 🙂

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Dzięki za sprostowanie i czekamy na te wrażenia.

  6. Marcin napisał(a):

    Bardzo poproszę jak będzie dostępny nowy audeze deckard …

  7. OMA napisał(a):

    Pytanie ciśnie mi się na usta:). Zamierzam zakupić DAC do mojego Hegla H100 i rozważam albo Dragona albo Burson Virtuoso. Wg. autora który byłby korzystniejszy. Dragona już podczepiałem i mnie zwaliło z nóg. Jakbym koc zdjął z kolumn. Realne wrażenie i nie musiałem doszukiwać się zmian przez 4 dni:) Po prostu różnica olbrzymia. Kusi mnie Burson szczerze mówiąc, ale wrażenie po Dragonie jest naprawdę mocne.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Moim zdaniem Dragon.

  8. Miltoniusz napisał(a):

    Czy ten Black Dragon, jako DAC, jest dużo lepszy od Audiolaba M-DAC?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Tak.

  9. Przemek napisał(a):

    A czy miało by sens podłączenie do Black Dragona na wyjściu Ifi Audio Pro ican?
    Jeśli Smok miałby robić za DAC-a a Pro Ican za wzmacniacz, to podłączenia jak miałoby wyglądać? Z wyjścia słuchawkowego, z wyjść tych niesymetrycznych z tyłu? Czy da się w ogóle „ominąć” sekcję wzmacniacza w smoku? Czy moc na wyjściu nie będzie za duża dla Pro ican?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      W najbliższym czasie będzie debiutował DAC ifi z serii Pro, tak więc sądzę, że lepiej na to poczekać, bo może pojawi się szczególna synergia. Na Black Dragona zawsze jeszcze będzie pora.

      1. Przemek napisał(a):

        o, nie byłem świadom, że to już niedaleka przyszłość. Co fakt, to fakt, jeśli ma być synergia to na pewno w takim zestawie.

        Tak czy owak, czysto teoretycznie, można bezpiecznie podłączyć smoka do IFI? Którego wyjścia smoczego by Pan użył?

        1. Andrzej napisał(a):

          Jesli Black dragon mialby pracowac tylko jako Dac a jako wzmacniacz to chyba tylko zostaje polaczenie po RCA albo xlr (oba sa z tylu Black dragona i z tylu iCana.
          Przy czym lepiej je podlaczyc przez xlr, skoro oba sa zbalansowane.

          Ciekawe jaki bedzie ten dac z serii pro od ifi.
          Fajnie by bylo, jakby zrobili iDSD pro ;]

          1. Andrzej napisał(a):

            a jako wzmacniasz iCan pro mialo byc ;]

  10. Krzychu napisał(a):

    A ja podpiąłem M2tech HiFace Evo Two jako przetwornik USB bo niestety dla mnie Audiobyte wejście USB jak większość DAC-ców ma na sztukę. Kabel USB Furutech GT-2 i coaxial Furutech didital RCA Evolution II i co? Nie róbcie tego bo nie wyjdziecie z domu!
    Wtedy usłyszycie co potrafi Black Dragon – oczywiście wtedy Filter Fir OFF.
    Zastraszające efekty przestrzenne i brzmieniowe i to nawet na radiu RadioSwissClassic. : )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy