Recenzja: Audiobyte Black Dragon

Odsłuch cd.

Audiobyte_Black_Dragon_006_HiFi Philosophy

Jako DAC i wzmacniacz słuchawkowy Czarny Smok radzi sobie poprostu wyśmienicie.

   Sięgnąłem po Fostexy. Te też bardzo lubię, a grają pod wieloma względami inaczej i tylko bas mają równie potężny, potrafiący ukazać się w całej krasie. Są też, a w każdym razie czasami bywają, minimalnie cieplejsze niż naga neutralność, ale tak bardzo nieznacznie, o wiele mniej niż Audeze. Pierwszy plan mają dalszy, więcej pogłosu, a brzmienie gładkie, krystalicznie czyste i z mistrzowską obróbką krawędzi. Do tego są szybkie, dynamiczne i w szczegóły tak głęboko wchodzące, że tylko założysz i już wiesz, że jesteś w krainie high-endu. Podobnie jak Audeze i każde w ogóle najwyższego sortu słuchawki, potrafią te Fostexy nadawać ludzkim głosom cech indywidualnych, ale Audeze czynią to z bardzo bliska i bardziej upiększająco, a Fostexy w perspektywie i bardziej obiektywnie. Ale zarazem bez żadnego dystansu – co to, to nie – tylko w bezpośrednim związku z muzyką na ich obszernym muzycznym planie. Dokładają do tego wyraźny światłocień, powodujący tło ciemne, podczas gdy same dźwięki nie są ani trochę przyciemnione, co buduje atmosferę mniej słoneczną i przyjazną niż u Audeze, a bardziej obiektywną; bardziej taką nie jak w domu, tylko na prawdziwym koncercie. No i znów to wszystko się pokazało, i znów słuchało się tak, że szkoda było słuchawki ściągać, a przy tym popatrywałem z ukosa na stojący z boku przetwornik, łypiący na mnie czerwonym okiem. Ty, Black Dragon, to żeś się mamie i tacie udał niezgorzej – pomyślałem. Zasuwasz jak takie co dwa i więcej razy kosztują. I z lampą się dogadujesz, i to jeszcze taką wybredną, bo Leben byle czego jak chodzi o sygnał  do ręki nie weźmie, a słuchawkom strzelać fochy także nieźle potrafi. Nie Audeze wprawdzie, bo one wyjątkowo do niego pasują, ale że Fostexy tym razem kupił, to już się Czarnemu Smokowi w poczet dużych zasług zapisuje.

Na koniec słuchawkowej przygody sięgnąłem po Pandory, które do Lebena pasować winny najmniej. Nie żeby one z nim wcale – w żadnym wypadku – ale nie jest to wzmacniacz lampowy w typowym lampowym stylu, tylko raczej taki super tranzystor z lampową akceleracją. Szybki, prawdziwy, dynamiczny, na bazie bardzo szeroko rozciągniętego pasma. No i właśnie to pasmo Pandory też mają takie, bo dwoma przetwornikami je obsługują, a już zwłaszcza soprany, z którymi jadą i jadą – i końca tej jazdy wiodącej ku górze nie widać. No, Czarny Smoku – pomyślałem sobie – zaraz się tutaj okaże, jak ty sopranową rozgrywkę rozgrywać potrafisz. Poślizgniesz się i stłuczesz szklankę, co mnóstwem igieł nas skłuje, czy sobie na śliskim sopranowym terenie poradzisz.

No jasne, że żadna niespodzianka się tu nie pokazała, skoro już napisałem, że przetwornik jest pierwsza klasa. Ani trochę się nie poślizgnął. Poszybowały te Pandory w górę strzeliście a misternie, kłopotów żadnych na słuchającego nie ściągając. A że bas przy tym nie gorzej niż u poprzedników grzmocił, choć samo brzmienie lżejsze i lotniejsze było, to i satysfakcja z tego popłynęła niemała, wspierana dodatkowo świetnym ukazaniem akustyki i wyjątkowo dużą jak na słuchawki zamknięte sceną. Tonacja przy tym wyższa była trochę niż u tamtych i z innym – też wyższym akustycznym finiszem – ale tło podobnie jak u Fostexów ciemne, ze światłocieniem i połyskliwym na tym tle świetlistym, bogatym w powietrze graniem. Najświeższym, najbardziej delikatnym, najbardziej akustycznym i najbardziej kontrastowym, rzucającym mocne akcenty na masywny bas, misterną średnicę i eksplodujące soprany. No i znowu można było tego słuchać i słuchać, i znowu nie było na to czasu.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

31 komentarzy w “Recenzja: Audiobyte Black Dragon

  1. Maciej napisał(a):

    A jak już jesteśmy w Chinach, Piotrze, to Audio GD nie planujesz wziąć na tapetę?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Dlaczego w Chinach? Przecież Audiobyte jest Rumuński. Audio GD planuję, ale najpierw będzie Aune, Trilogy, Sugden i Mytek (ten duży). No i słuchawki elektrostatyczne.

      1. Maciej napisał(a):

        Ten specyficzny styl obudów 🙂

  2. aleka napisał(a):

    Panie Piotrze, czy zawsze zanim przeczytam aktualną recenzję muszę zobaczyć wcześniej reklamę?. A..i jeszcze jedno.. nie jestem konkurencją dla jednego z salonów z Krakowa ☺

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Proszę doprecyzować ten zarzut. Jaką reklamę koniecznie trzeba oglądać? Chodzi o baner? Bo jeśli o to chodzi, to od razu usunę wszystkie banery, jak tylko czytelnicy sami zapewnią mi godziwe wynagrodzenie; co daj Boże, amen, ale co się wedle mej wiedzy o życiu nigdy nie stanie.

      1. Maciej napisał(a):

        A ja akurat z miłą chęcią płaciłbym symboliczny abonament 29,99/msc za czytanie recenzji Piotra. To jedne z najlepszych polskich opisów jakie znam.

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          To bardzo miłe, ale za 29,99 na miesiąc nie wydolę.

      2. aleka napisał(a):

        Proszę spróbować na tablecie kliknąć recenzje a w rozwijanym menu np słuchawki. Jakoś nie udało się nie trafić w reklamę.

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          A to już nie moja wina, że trafić jest trudno. Za budowę i rozmiary tabletów oraz funkcjonowanie całego Internetu nie odpowiadam. Na pewno nie jest tak, że celowo musi się na HiFiPhilosophy wchodząc do recenzji najpierw trafić w reklamę.

  3. Marecki napisał(a):

    Ja dam 50.
    Dyć to już 80 : D

    Ciekawy jestem Ifi Micro dsd.
    Podobno bardzo przyzwoity sprzęt, a jak niektórzy twierdzą, mogący się równać z tymi stacjonarnymi.

    W ogóle będzie niebawem jakiś sprzęt mobilny?

    1. Maciej napisał(a):

      Nie wiem czy z Ifi to nie jest tak że te urządzenia dopiero grają jako piramidka – że jest ten dedykowany zasilacz, filtry, purifiery, bajery. Wtedy to działa i ładnie gra bo słuchałem. Natomiast osoby które słuchały samego wzmaka mówiły że rozczarowanie…

      1. Marecki napisał(a):

        No na pewno zestaw ładniej gra, ale gdyby solo dawał radę i grał na poziomie dobrego Hi-Fi, to byłby dla mnie jedną z opcji.
        Poza tym jest to urządzenie niesamowicie uniwersalne, bo jest to: wzmacniacz, dac, przedwzmacniacz, a nawet ładowarka do telefonu.

        A co jest sprawą nie codzienną, to to, że może być przetwornikiem dla smart-fonu poprzez usb-otg
        (smartfon pracuje tylko jako transport)

        Rozglądam się za czymś na wynos, więc jakiś cudów nie oczekuję, choć w audio to różne bywa : )

    2. Piotr Ryka napisał(a):

      Jak dojdziecie do sześciu tysięcy netto, to możemy zacząć się zastanawiać 🙂

      Odnośnie sprzętu przenośnego, to ifi Micro mogę chyba zrecenzować niedługo, tylko musiałbym o niego poprosić. Z przenośnych ma być niedługo najnowszy flagowy Cowon.

      1. Marecki napisał(a):

        Pewnie chodzi o P1.
        I też ma przetwornik Burr-Browna, tak jak ifi, więc fajnie by było porównać oba urządzenia.

        Tym bardziej, że tak jak wspomniałem wcześniej, Ifi może być przetwornikiem dla smartfonu, a to zmienia go w pełnoprawnego dapa, o połowę tańszego dapa.

        Pewien pan testując to ifi z HE-560, stwierdził nawet, że taki system, to dla wielu ludzi sprzęt na lata bez zmieniania czegokolwiek.

        Coż, warto sprawdzić co potrafi.

      2. Marecki napisał(a):

        A kiedy zawita ten Cowon?

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          A nie wiem. Miał już być, a jakoś nie ma.

  4. Janusz Mirowski napisał(a):

    Wygląda na to, że znalazłem pretekst na wymianę daka :). Jeszcze jedno pytanie jak się Dragon porównuje do Bursona Conductora?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Dobrze się porównuje. Urządzenia z tego samego poziomu, a DAC w Dragonie prawdopodobnie lepszy. (Bezpośrednio nie porównywałem.)

  5. Premium Sound napisał(a):

    Witam,

    muszę sprostowac jedną informację. Black Dragon ma możliwość regulacji głośności również bez pilota, na panelu frontowym. Przyciski są wielofunkcyjne i pewnie dlatego nie udało Wam się tego zrobić.

    pozdrawiam

    P.S. dotarł już najnowszy konwerter USB/Coax Hydra Z, następca wersji X. Pierwsze wrażenia w przyszłym tygodniu, bo brakuje czasu na zabawę… 🙂

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Dzięki za sprostowanie i czekamy na te wrażenia.

  6. Marcin napisał(a):

    Bardzo poproszę jak będzie dostępny nowy audeze deckard …

  7. OMA napisał(a):

    Pytanie ciśnie mi się na usta:). Zamierzam zakupić DAC do mojego Hegla H100 i rozważam albo Dragona albo Burson Virtuoso. Wg. autora który byłby korzystniejszy. Dragona już podczepiałem i mnie zwaliło z nóg. Jakbym koc zdjął z kolumn. Realne wrażenie i nie musiałem doszukiwać się zmian przez 4 dni:) Po prostu różnica olbrzymia. Kusi mnie Burson szczerze mówiąc, ale wrażenie po Dragonie jest naprawdę mocne.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Moim zdaniem Dragon.

  8. Miltoniusz napisał(a):

    Czy ten Black Dragon, jako DAC, jest dużo lepszy od Audiolaba M-DAC?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Tak.

  9. Przemek napisał(a):

    A czy miało by sens podłączenie do Black Dragona na wyjściu Ifi Audio Pro ican?
    Jeśli Smok miałby robić za DAC-a a Pro Ican za wzmacniacz, to podłączenia jak miałoby wyglądać? Z wyjścia słuchawkowego, z wyjść tych niesymetrycznych z tyłu? Czy da się w ogóle „ominąć” sekcję wzmacniacza w smoku? Czy moc na wyjściu nie będzie za duża dla Pro ican?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      W najbliższym czasie będzie debiutował DAC ifi z serii Pro, tak więc sądzę, że lepiej na to poczekać, bo może pojawi się szczególna synergia. Na Black Dragona zawsze jeszcze będzie pora.

      1. Przemek napisał(a):

        o, nie byłem świadom, że to już niedaleka przyszłość. Co fakt, to fakt, jeśli ma być synergia to na pewno w takim zestawie.

        Tak czy owak, czysto teoretycznie, można bezpiecznie podłączyć smoka do IFI? Którego wyjścia smoczego by Pan użył?

        1. Andrzej napisał(a):

          Jesli Black dragon mialby pracowac tylko jako Dac a jako wzmacniacz to chyba tylko zostaje polaczenie po RCA albo xlr (oba sa z tylu Black dragona i z tylu iCana.
          Przy czym lepiej je podlaczyc przez xlr, skoro oba sa zbalansowane.

          Ciekawe jaki bedzie ten dac z serii pro od ifi.
          Fajnie by bylo, jakby zrobili iDSD pro ;]

          1. Andrzej napisał(a):

            a jako wzmacniasz iCan pro mialo byc ;]

  10. Krzychu napisał(a):

    A ja podpiąłem M2tech HiFace Evo Two jako przetwornik USB bo niestety dla mnie Audiobyte wejście USB jak większość DAC-ców ma na sztukę. Kabel USB Furutech GT-2 i coaxial Furutech didital RCA Evolution II i co? Nie róbcie tego bo nie wyjdziecie z domu!
    Wtedy usłyszycie co potrafi Black Dragon – oczywiście wtedy Filter Fir OFF.
    Zastraszające efekty przestrzenne i brzmieniowe i to nawet na radiu RadioSwissClassic. : )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy