Recenzja: Audio-gd NFB-27

Audio-gd_NFB-27_004_HiFi Philosophy   Kontynuujmy obiecany rajd słuchawkowy. Tym razem wjeżdża na sekcyjny stół urządzenie od chińskiego Audio-gd, a jest ono wielkości lotniskowca. Takiego byka tośmy jeszcze nie mieli – śmiało można powiedzieć. Solidnie musiałem przesunąć monitor, żeby się zmieścił, ale poświęcenie nie poszło na marne. Tytułowy Audio-gd NFB-27 jest bowiem tradycyjnym trzyfunkcyjnym kombajnem dla komputerów i jak większość tego typu urządzeń jest powiązany z Chinami, lecz to urządzenie wycelowane w high-end bez żadnego krygowania się i porozumiewawczego puszczania oka. To high-end całą gębą, a potężne gabaryty są następstwem braku szukania kompromisów. Pomimo rozmiarów wnętrze aż pęka od przeładowania elektroniką, ale o tym za chwilę.

Z Audio-gd zetknąłem się po raz pierwszy na Audio Show 2013, gdzie słuchałem trzech jego produktów w skali narastającej jakości, i przyznać muszę, że dopiero ten największy z chińskich smoków zrobił na mnie duże wrażenie, a był to odpowiednik tego teraz recenzowanego, tyle że z inną kością DAC. Słuchałem go tam ze słuchawkami HiFiMAN HE-6 i od razu sobie obiecałem, że kiedyś przetestuję. Ale jakoś się nie złożyło. Cały czas co innego było w robocie, a telefonu od nich się nie doczekałem i sam też nie zadzwoniłem. Całego świata się nie zrecenzuje, nie ma takiej możliwości. Można najwyżej świat jako całość, ale to przy innej okazji. W tym roku historia się powtórzyła, ale w innym wariancie, to znaczy do sali Audio-gd zostałem zaprowadzony przez Patryka, dystrybutora słuchawek Audeze, żebym posłuchał jak z tymi urządzeniami grają. No i faktycznie grało to niczego sobie, co w złożeniu z poprzednimi zaszłościami pchnęło mnie wreszcie do wykonania telefonu i po nieuchronnym upływie czasu oraz zwyczajowych perypetiach, umiarkowanych zresztą, chiński lotniskowiec zawitał do krakowskiego portu. Podobno już u wytwórcy wygrzewają go przez sto godzin, by potem ostatecznie dostroić, ale na wszelki wypadek sam też go potrenowałem przez kolejnych kilkaset, żeby nie było żadnych uwag ani wątpliwości. No i taki wytrenowany staje teraz w zawody, by te swoje high-endowe aspiracje potwierdzić.

Rzucę jeszcze tylko dwa słowa o firmie. Liczy już kilka lat, zlokalizowana jest w parku technologicznym w mieście Foshan, niedaleko Hong-Kongu, a wszystkie projekty są dziełem Mr He Qinghua, zwycięzcy amerykańskiego National Semiconductor Audio Design Contest. Tyle możemy przeczytać na stronie producenta, a pozostałą część świadectwa jakości wystawi samo urządzenie.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

59 komentarzy w “Recenzja: Audio-gd NFB-27

  1. Miroslaw napisał(a):

    Dlaczego w testach nie pojawiają sie już akg k812?

  2. Piotr Ryka napisał(a):

    Niedługo będzie dużo o AKG K812. Tak dogłębnie. Ale za jakieś parę tygodni.

  3. Miroslaw napisał(a):

    :)może zdradzisz rąbka tajemnicy, cóż to ciekawego z nimi się dzieje…

  4. Piotr Ryka napisał(a):

    Czekają na duży występ.

  5. Grzegorz napisał(a):

    Świetny przetwornik. Muzyka wraz z K812 czaruje i jest w niej tyle przestrzeni że ma się wrażenie że zostalismy wystrzeleni w audiofilską przestrzeń. Super kontrolowany i muzykalny. Wzmacniacz słuchawkowy dobry, ale mam wrażenie (moja żona również), że z podpiętym dodatkowym wzmacniaczem słuchawkowy spisywał się lepiej.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Zależy z jakim porównywać wzmacniaczem. Są lepsze, to fakt. Poza tym NFB-27 nie pasuje za bardzo do K812, bo ich na symetrię przerobić nie można, a w każdym razie o takich przeróbkach nie słyszałem. A on, niewątpliwie, po złączu symetrycznym gra lepiej.

  6. Grzegorz napisał(a):

    Wystarczyło porównać ze wzmacniaczem DIY, o takich komponentach: http://shop2.hifidiy.net/index.php?main_page=product_info&products_id=54, więc raczej nie jakiś super wypasiony. Ale tak jak pisałem, nie grał żle ze swojej dziurki, lecz jak to zazwyczaj bywa, jeśli coś jest do wszystkiego (zwłaszcza w takiej cenie) to gdzieś jednak będzie pewien niedosyt. A jak się ma do Oppo HA-1?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Podejrzewam, że jest to kwestia posiadania w domu dobrej linii zasilającej (u mnie dla komputera też jest oddzielna), a także użycia porządnej listwy i kabla zasilającego. W przypadku testów była to listwa Isoteka i kabel Crystala. Wzmacniacz ma duże wymagania prądowe i zasilanie jest dla niego szczególnie ważne. U mnie nawet z gniazda niesymetrycznego grał znacznie lepiej niż takie wzmacniacze, choć tego ze zdjęcia akurat nie znam. I jak pisałem – dobry dźwięk to przede wszystkim gniazdo symetryczne po dobrym kablu USB. Takie za 8,50 zdecydowanie zostają z tyłu.

  7. gabler napisał(a):

    Warto byłoby posłuchać AudioGd Master 9,to jest ponoć wybitny wzmak słuchawkowy, dla niektórych ponoć lepszy od Bacoona

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Ma przyjechać niebawem.

  8. Grzegorz napisał(a):

    A ja jestem ciekawy nowego NFB-1 2015. To ponoć świetny przetwornik, szkoda tylko że nie ma regulacji głośności.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Oni sami uważają, że najlepszy jest Master 7, z tej prostej przyczyny, że kość 1704 jest lepsza niż Sabre 9018. No i jest tam tych kości w tym DAC-ku osiem. To urządzenie też ma przyjechać, by wraz z Master 9 stworzyć ich referencyjny system.

  9. Adam napisał(a):

    Panie Piotrze, a czy Marantz jest już u Pana w fazie testów?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Niestety, jeszcze nie dotarł. Wbrew zapowiedziom.

  10. Maciej napisał(a):

    Kurcze, fajnie że Audio-GD w Twojej opinii nie jest takie przeciętne jakby chiński look mógł wskazywać. Ja sam bardzo poważnie myślę o modelu SA2, to sam wzmacniacz z pre ale w cenie ok 2K PLN i mocy jaką oferuje jest ciekawy. Pytanie czy sekcja wzmacniacza dużo gorsza od tego co słuchałeś…

    1. Maciej napisał(a):

      przepraszam pomyliłem nazwę, chodziło o C-2 Class A

      1. Maciej napisał(a):

        I jeszcze jedna rzecz (jakoś mało ogarnięty z rana jestem). Powiedz Piotrze czy jest on tylko tranzystorowy w odsłuchu czy odnajdujesz w nim choć trochę czaru lamp ale takiego w sensie dociążenia i plastyki.

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          Na złączu symetrycznym to jest brzmienie wysokiej klasy w sensie ogólnym. Ani tranzystorowe, ani lampowe. Po prostu dobre. Nie idzie w żadną stronę. Ani po lampowemu nie upiększa, ani po tranzystorowemu nie brzydzi.

  11. gabler napisał(a):

    Master 7 na pewno jest lepszy, pcm1704 jest po prostu jednym z najlepszych dac na świecie,sam mam daca lampewego na nich,Sambre to taki nowoczesny plastik fantastic

  12. Marecki napisał(a):

    Jak zwykle świetna recenzja.

    Wkradł się tylko mały błędzik, taki że Astell AK 240, to nie Sabre, a Cirrus Logic.

    Co w trawie piszczy?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Tak, faktycznie, stale mylę tego Cirrusa z Sabre w AK240. Coś mi się ten błąd zafiksował. Dobrze chociaż, że to Sabre faktycznie uchodzi za najlepszą z produkowanych kości DAC.

      1. Maciej napisał(a):

        Znam opinię, że Sabre dlatego jest tak popularny bo łatwo go programować we wszystkie upsamplingi, filtry, wysokie częstotliwości próbkowania… Po prostu jest podatny na bogactwo pomysłów. I w związku z tym zyskał sobie popularność, bo dace jako kości świat zna lepsze choć mniej uniwersalne.

    2. Piotr Ryka napisał(a):

      Jeżeli pytanie „Co w trawie piszczy?” odnosi się do najbliższej recenzji, to wygląda na to, że piszczy procesor Ancient Audio. Ale to jeszcze nie na sto procent, bo może coś wcześniej wyskoczy.

      1. Marecki napisał(a):

        Dokładnie tak.
        Niestety mam problemy ostatnio z internetem, ponieważ przebywam w Holandii.
        Z Pandorami ruszył temat?
        Czy z tymi najnowszymi Sony?

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          Na razie nie. Przyjechały tylko słuchawki McIntosha i OPPO PM-2. Jedne i drugie w stanie surowym.

          1. Marecki napisał(a):

            No to niech się tylko dobrze, tz. odpowiednio długo wygrzewają!
            Tak co by nie było wątpliwości 🙂

            Słuchałeś już(choćby piąte przez dziesiąte) tego Micro Idsd?

          2. Piotr Ryka napisał(a):

            Nie słuchałem, bo go porwali gdzie indziej do recenzji. Niedługo ma wrócić.

          3. Marecki napisał(a):

            Oby! 🙂

          4. Piotr Ryka napisał(a):

            Wróci, wróci – nie ma obawy. Akurat nie w tym wypadku.

  13. gabler napisał(a):

    A jak się ma ten Audio Gd do Black Dragona, podobna cena,czy był testowany w roli preampa

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Jako sam DAC lepszy jest Black Dragon.

  14. gabler napisał(a):

    Szkoda, że Dragon nie ma wejść analogowych byłby bardziej uniwersalny,tutaj audio gd ma przewagę,ale ma się rozumieć, że wyjście słuchawkowe agd ma lepsze

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Poziomy wyjść słuchawkowych są zbliżone, ale na przyłączu symetrycznym Audio-gd ma lepsze wypełnienie, a całościowo większą moc i dynamikę. Ale nie zmienia to faktu, że wyjście Black Dragona jest jak najbardziej w porządku.

  15. Tomson napisał(a):

    Panie Piotrze czy mógłby Pan poprosić producenta o udostępnienie do testów modelu Compass-2 ? Model ten jest ciekawym rozwiązaniem, ponieważ oprócz wejść cyfrowych posiada wejście liniowe co dla wielu jest bardzo przydatne 😉

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      To da się zrobić, tylko że na razie dwa inne Audio-gd mają przyjechać.

      1. Maciej napisał(a):

        A jakie ?

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          Master 7 i Master 9.

  16. Piotr Ryka napisał(a):

    Gdyby kogoś to interesowało, przyjechał wzmacniacz słuchawkowy i słuchawki McIntosha.

    1. Marcin napisał(a):

      Wzmacniacz ponoć wybitny; zresztą z chęcią bym go sam posłuchał; ciekawe jak te słuchawki. Sam wzmacniacz jest ponoć bardzo mocny, więc powinien dać radę audeze.

      1. Piotr Ryka napisał(a):

        Wzmacniacz faktycznie jest mocny, bo ma odczepy głośnikowe za którymi stoi 50 W. Na razie jest surowiutki, ale jak się wygrzeje, to zapraszam.

        1. Marcin napisał(a):

          Będę naturalnie bardzo zobowiązany, tym bardziej, że już dawno miałem ochotę go posłuchać z grado czy audeze (choć prawdę mówiąc to ja tych ostatnich słuchawek nie lubię, może właśnie brak było odpowiedniego wzmacniacza), ale nie było jak i gdzie, bo najbliżej miałem do Katowic, gdzie ponoć jest w jednym sklepie. Mirosław Frąckowiak słuchał go z grado ps-1000 i jak pisał – kolana mu zmiękły, więc chętnie go z grado wypróbuję, tym chętniej, że mają już za sobą tyle godzin, że o „usprawiedliwieniu” ich niewygrzania chyba już nie sposób mówić.

          1. Piotr Ryka napisał(a):

            Jasne, oczywiście. Za trzy tygodnie powinien być już w niezłej formie, to sobie posłuchasz. Trilogy 933 też pewnie jeszcze będzie. Przy okazji sam chętnie posłucham jak się spisuje z Grado.

  17. Marcin napisał(a):

    Zresztą słuchawki mogę do recenzji zostawić.

  18. Sławek napisał(a):

    Witam,
    A ja w czwartek posłuchałem, a wczoraj sobie kupiłem zestaw DAC NFB1 (2014) + headamp/pre NFB6 + kable ACSS od AudioGD.
    Świetnie to już teraz gra, wygrzewa się ale czuć znakomitą kontrolę dźwięku, dynamikę i jak dla mnie muzykalność. Słuchaweczki HiFiMan HE500 z kablem FAW Noir Hybrid, niestety na dużym jacku, ale wkrótce zmienię na 4pinXLR.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      To gratuluję!

    2. Maciej napisał(a):

      Cześć,
      W jakim mieście masz ten zestaw?

      1. Sławek napisał(a):

        W Zabrzu.

    3. Sławek napisał(a):

      No i w końcu przyszedł wczoraj ten 4pin XLR (przylutowany do reszty kabla oczywiście)
      Słucham i uszom uwierzyć nie mogę….
      NFB6 za niecałe 2 tysie powinien stanąć w szranki z Gufnem Mjolnirem, by udowodnić swoją wyższość
      audio-gd to dobra firma…
      Kontrola i absolutne panowanie nad dźwiękiem i znakomita muzykalność!

  19. Atuta napisał(a):

    Nie zgadzam się ze stwierdzeniem w teście na temat wpływu „dobrego” przewodu USB na jakość dźwięku – BZDURA !!!!!!!!! jakich mało. Połącznie z PC jest w przypadku AUDIO GD asynchronicze! – przewód nie ma znaczenia – albo cyferki 01 biegną po kablu albo nie – to nie jest Coaxial. Jeśli Panie Piotrze słyszał Pan różnicę po zmianie kabla USB w tej aplikacji to obawiam się rzetelności Pańskich recenzji.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Problem z akceptacją powyższego poglądu polega na tym, że w kablu cyfrowym płynie sygnał analogowy, który jest tylko interpretowany jako cyfrowy. To powszechne mylne mniemanie, że w kablu cyfrowym płyną zera i jedynki.

      Co do samych przewodów USB, to proponuję zapoznać się z działaniem Synergistic Research USB Galileo w porównaniu z jakimś zwyklejszym tego typu kablem. Łódź leży w centrum Polski, a tam jest firma Audiofast i takie porównanie na pewno umożliwi. A potem pociągniemy dalej dyskusję.

      http://www.synergisticresearch.com/featured/galileo-le-usb-by-far-the-worlds-highest-performance-usb-cable/

    2. Sławek napisał(a):

      Nie pierdolcie towarzyszu!
      Jak zmieniłem kabelek USB (pozłacane końcówki, hama) na Wireworld Starlighr 7, to różnica na + była jak w mordę, głuchy by usłyszał!!!

  20. gabler napisał(a):

    Przydałoby się zrobić kiedyś test transportów cd,ewentualnie odtwarzaczy cd nadających się na transport,sporo osób jest tym tematem mocno zainteresowana,chodzi o transporty bardziej przystępne cenowo dajmy na to od ok 2kzł,prawie wszystkie obecne tematy dotyczą plików itp

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Postaram się coś takiego zorganizować.

  21. Maciej napisał(a):

    Piotr jak się ma brzmieniowo ten Audio-GD do Oppo HA1 ?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Podobny poziom, bez bezpośredniego porównania trudno wyważać niuanse brzmieniowe. Audio-gd gra bardziej ofensywnie, zadziorniej, dynamiczniej. Oppo gładziej, spokojniej.

  22. Wojtek napisał(a):

    Witam
    Pomimo iż myślałem, że nigdy nie kupię nic chińskiego to jednak, ze względu na dobrą cenę i dobre opinie kupiłem, bardziej z ciekawości, wzmacniacz Audio-GD SA31. Muszę przyznać, że zaskoczył mnie jakością dźwięku, tym bardziej że miałem okazję porównać go z DIVALDI AMP1, który szczerze mówiąc mnie rozczarował, głównie dlatego, że według mnie jakość dźwięku była całkowicie nie adekwatna do jego ceny. SA31 nie jest wybitny ani nawet bardzo dobry – jest tylko (a może aż) dobry. Z pewnością nie zapłaciłbym ceny sklepowej za ten wzmacniacz, ale głównie dlatego, że jestem fanem lampy. Dla mnie SA31 brakuje rozdzielczości, jest trochę zbyt misiowaty i gra ze zbyt małą sceną. Oczywiście jako zapalony lampiarz należę również do tych którzy lubią grzebać w urządzeniach. Oglądając wnętrze zwróciłem uwagę na okablowanie wnętrza i oczywiście podkusiło mnie, aby je wymienić (wstawiłem to co miałem pod ręką – srebro AudioNote, dodatkowo pakując je w podwójny teflon). Zmiany okazały się ogromne; teraz spokojnie mogę uznać SA31 za bardzo dobry wzmacniacz – pojawiły się wszystkie brakujące elementy. Pokaźna scena pojawiła się nawet na HE 400i, które powszechnie uznawane są za grające blisko głowy. Oczywiście nastąpiło lekkie odchudzenie, ale kabelki jeszcze muszą trochę popracować (na razie pracowały ok. 20 godzin). Podsumowując, okazało się, że jedną z „kotwic” okazało się okablowanie wnętrza. Jestem ciekaw czy wszystkie produkty Audio-GD mają tak beznadziejne okablowanie? Może ktoś jeszcze bawił się (z sukcesem) w jakieś zmiany w urządzeniach Audio-GD?

  23. milo napisał(a):

    Witam.
    Czy „przesiadka” z Aune S16 (jako combo) lub Aune S16 (jako Dac) + Rapture Amp I -recenzował Pan obydwa – na Audio-Gd NFB-27, to byłby duży krok naprzód ? Oczywiście nie stoję nad audio-przepaścią 😉
    Moje słuchawki to : K812 i TH900; źródłem jest PC po usb.
    Pozdrawiam.

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Proponuję zostać przy Rapture. Sam bym go wolał.

      1. milosz napisał(a):

        Dziękuję.
        Zagościł u mnie, na kilka dni, Audio-Gd NFB-28 (2014).
        [Moje „zabawki” to nadal: Aune S16, RA I (2015), TH900, K812]
        DAC w NFB28 wydał mi się bardziej szczegółowy – porównuję oczywiście z DAC w S16 – ale zdecydowanie uboższy w głąb sceny :(.
        Czy ktoś z audio-Kolegów, słuchających NFB-28 (COMBO/DAC), ma podobne odczucia ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy