Recenzja: Astell&Kern AK240

Odsłuch cd.

Final Audio Design Adagio V

Przeskoczmy do brzmienia dokanałowego, jako najbardziej tutaj pasującego, sięgając po kosztujące 649 PLN, czyli podobnie do SOHO, dokanałówki Final Audio Design Adagio V.

Astell&Kern_AK240_021 HiFi PhilosophyAstell&Kern_AK240_015 HiFi PhilosophyAstell&Kern_AK240_004 HiFi Philosophy

 

 

 

 

Nie jestem entuzjastą dokanałowego wstrzykiwania muzyki, ale muszę przyznać, że Adagio spodobały mi się co najmniej tak samo jak przenośne Harman/Kardony, a prawdę mówiąc, to chyba nawet trochę bardziej. Od razu ujęły tym, jak doskonale usadowiły się w kanałach i jak dynamicznie zagrały. Od SOHO bardziej neutralnie temperaturowo i tonacyjnie – w takim stylu obiektywizującej przejrzystości postawionej na basie i rytmie, w całościowej atmosferze czystości i klarowności brzmienia. Stylu znanym przede wszystkim ze słuchawek AKG, tylko tutaj mocniejszym nieco basowo względem tańszych modeli tej firmy, a jednocześnie podobnie transparentnym i pozbawionym docieplania oraz słodu. Muzykalny obiektywizm pełen brzmieniowych walorów – tak należałoby to nazwać. Bardzo to granie było wyraziste, dobrze oddające pogłosy, sopranowo strzeliste i tonacyjnie czyste. I nawet z najzwyklejszymi plikami mp3 właśnie takie, chociaż tam soprany okazały się dosyć agresywne, ale nie poza dopuszczalną granicę, tylko tak ukazując jak sopranowo aktywne są te słuchawki i jak te soprany pracują na rzecz całościowej przejrzystości i wyrazistości brzmienia. W sumie było to duże zaskoczenie in plus, bo wcześniej tych Adagio V nie słuchałem, a jednocześnie kolejny duży plus do sztambucha AK240, bo ten ze wszystkim okazał się pracować dobrze i gładko łykał nawet najmarniejsze pliki.

 

AKG K712

Astell&Kern_AK240_018 HiFi Philosophy

Szkoda tylko, że za świetnie zaprojektowaną stację dokującą producent każe sobie dodatkowo zapłacić.

Skoro AKG już się nam przyplątały, sięgnijmy po nie same w bezpośrednim użyciu, a nie tylko w odniesieniu.

Przywołując porównanie bardziej miałem wprawdzie na myśli K550 niż K712 albo K701, ale te K712 to jednak jeszcze większa dla AKG klasyka, a że je właśnie posiadam, po nie sięgnąć z konieczności należało. Rodowód mają wprawdzie profesjonalny i niby nie są stworzone dla urządzeń przenośnych ani na ulicę, ale kabel zakończony mają małym jackiem, a to skłaniało do użycia i sugerowało jakieś minimalne choć pokrewieństwo z małymi urządzeniami.

Na słabym materiale mp3 zaskoczyło mnie ich podobieństwo do Grado. Też były bardziej komasujące wokalizę z instrumentacją, a przy tym, w odróżnieniu od Adagio, wyraźnie uspokajały wysokie tony. Nie były w efekcie tak przejrzyste i tak obiektywne, do czego przyłączało się też lekkie ocieplenie, we współpracy z AK 240 wyraźnie wyczuwalne. Słuchało się w sumie łatwiej, choć nie powstawało zarazem wrażenie, że obcujemy z czymś szczególnym, jakimś brzmieniem specyficznym i bardzo ciekawym, co w przypadku Final Audio Adagio V natychmiast mi się nasunęło. Osobny rozdział zaproponowały wszakże pliki wysokiej gęstości. No, naprawdę, potrafią te często przeze mnie krytykowane K712 zabrzmieć dynamicznie i skłonić do emocji. Bas i rytm da się z nich wykrzesać, i to nawet z przenośnego grajka. Grado w podobnej manierze są wprawdzie od nich bliżej grające i wyraźnie bardziej muzykalne, ale profesjonalne AKG także potrafią wyzwalać muzyczny entuzjazm. Mimo to do wysokiej jakości plików Grado z tym AK240 bym wybrał i nie mam co do tego cienia wątpliwości. A wszystko w zupełnym oderwaniu od kwestii ceny; tak całkowicie bezstronnie, bez żadnych ekonomicznych okularów. Udały się te SR60 staremu Josephowi Grado, naprawdę udały. Jak im spasuje źródło i wzmacniacz, to dają popis.

 

Focal Spirit Classic

To z kolei słuchawki niewątpliwie także na ulicę, od tych AKG nieznacznie tylko droższe. Mimo tej niezbyt wygórowanej ceny już parę razy udowadniające, że powinni się ich poważnie obawiać wielokrotnie drożsi nawet konkurenci. Więc…

Astell&Kern_AK240_008 HiFi Philosophy

Co się zaś tyczy jakości wykonania, to ręce same składają się do oklasków.

Flagowe Focale połączyły styl bardziej porządkujący, taki jak ten od SOHO i Adagio, ze zdecydowanie lepszym basem. W porównaniu z nimi wszystkie dotychczas słuchane operowały basem wagi średniej, a one wtoczyły się na ring niczym jakiś Georg Foreman, co jednym ciosem potrafił mur zwalić. Daje taki bas kupę radości i tego nie da się ukryć, a że tu był też ładnie wkomponowany w całość i w żadnym razie nie przedobrzony, jak to się dzieje u niektórych choćby JBL, to i słuchało się tego z naprawdę dużą przyjemnością. Nie ulega też wątpliwości, że te słuchawki spośród dotychczasowo słuchanych najlepiej nadawały się do słabych internetowych plików, które prezentowały w głęboko brzmiącym, nieco cienistym i doskonale kontrolowanym stylu, nie pozbawionym silnego całościowego muzycznego wyrazu. Mniej były skłębione od Grado i nie tak obiektywnie przejrzyste jak Adagio, a przy tym z dalszym od nich obu pierwszym planem, ale w sensie wypadkowym przede wszystkim z mocną komasacją brzmienia, dużo silniej zaznaczającym się basem i całościowo lepsze technicznie pod każdym poza neutralnością i przejrzystością względem. Wypośrodkowane, w każdym aspekcie satysfakcjonujące i doskonale strawne. Na plikach MQS i DSD zejście basowe wgniotło mnie w fotel. No, cholera, żeby przenośny plikowiec podawał taki sygnał? A niech go!

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

37 komentarzy w “Recenzja: Astell&Kern AK240

  1. Maciej napisał(a):

    A co z k812, cos ostatnio nie pojawiaja sie w recenzjach?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Tak źle, to chyba nie jest. Dopiero co brały obfity udział w recenzji Audeze LCD-3. Niebawem kolejne recenzje słuchawek i wzmacniaczy, to się znowu pokażą.

  2. Piotr Ryka napisał(a):

    Dostałem właśnie wiadomość od dystrybutora, że przejściówka z symetrycznym złączem mini-XLR będzie niebawem do dokupienia, prawdopodobnie już w lipcu. Tak więc nie stanowi elementu wyposażenia, a cena podobno niska nie będzie.

  3. Jakub napisał(a):

    Dziękuję za świetną recenzję! Kiedy będzie można się spodziewać artykułu o HM-802?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Nie wiem kiedy będzie recenzja HiFiMAN-a. Był obiecany już dawno temu, ale chyba dystrybutorowi nie zależy na recenzji i można się tylko domyślać dlaczego.

    2. Piotr Ryka napisał(a):

      Przeczytawszy komentarz dystrybutor mnie zrugał, bo podobno chciał przysłać 802, a ja chciałem tylko 901. Bardzo możliwe, a w każdym razie 802 ma teraz przyjechać i dopiero wszystkim pokaże. Mam nadzieję.

      1. Fatso napisał(a):

        Witam,
        Mnie po przesłuchaniu i zrecenzowaniu wszystkich aktualnych DAPów, wyszło, że HM-802 jest z nich po prostu najlepszy dźwiękowo. Gdyby nie wysoki poziom szumów na standardowej karcie, byłby najlepszy w każdej kategorii, a tak w zasilaniu IEMów najlepszy pozostaje AK120 🙂

        Pozdrawiam

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          HM-802 właśnie dzisiaj przyjechał.

  4. Marcin napisał(a):

    „Usilnie zalecałbym przy tym dokupienie wzmacniacza ALO Audio Continental V3, lub jego następcy, jako że lampowy V3 nie jest już niestety produkowany.”
    trzeba było po niego podjechać.

  5. Piotr Ryka napisał(a):

    Był długi weekend i sądziłem, że pojechałeś do domu.

  6. Marcin napisał(a):

    nie ma żadnego problemu; ja i tak mam teraz naukowy okres, ale można było podjechać i brać, co tam by było przydatnym.pozdrawiam

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Sprawa jest już nieaktualna, bo AK120 i AK240 jadą jutro do siebie. Pozostaje tylko zazdrościć posiadania tego ALO Audio, bo jest niezwykle udanym urządzeniem.

  7. Daniel napisał(a):

    Dostrzegłem błąd, Iriver jest firmą Koreańską a nie Tajwańską : )

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Dziękuję za zwrócenie uwagi.

  8. Marecki napisał(a):

    Na alo audio com widziałem chyba jakieś przejściówki.

    Na pewno mają interkonekty mini -xlr, które są kompatybilne z ich zbalansowanym International+ i MK3b.

    Nie mam jak sprawdzić, ponieważ nie mam flasha w telefonie.

    Świetna, ja zawsze rzeczowa recenzja!

    Pozdrawiam

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Tak, oferują taką przejściówkę dla swoich wzmacniaczy. Kosztuje dwieście dolarów. Sam przenośny wzmacniacz zbalansowany Rx Mk3 B to kwota sześciuset pięćdziesięciu dolarów. Na pewno dodaje AK240 dużo urody.

  9. Piotr napisał(a):

    Trochę mnie zaskakuje, że AK240 gra jeszcze lepiej z przenośnym zewnętrznym wzmacniaczem, jak to też miało miejsce z AK120, myślałem AK240 będzie miał jeszcze lepszy wzmacniacz. Sam korzystam z wzmacniacza SR-70A Raya Samuelsa, który gra kapitalnym dźwiękiem i długo u mnie zostanie.

    Przy okazji, czy jest jakaś szansa na test szczytowego odtwarzacza iBasso DX90? Nie wiem kto jest dystrybutorem, ale skoro ma być niedługo HiFiman ciekawe byłoby porównanie z DX90.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      To iBasso mam obiecane, ale nie wiem kiedy przyjedzie. Wzmacniacze zewnętrzne dodają do odtwarzaczy przenośnych, bo z takimi wbudowanymi te odtwarzacze miałyby za duże gabaryty. Nie każdy chciałby mieć takie duże, nie każdy goni za super ekstra dźwiękiem.

      1. Piotr napisał(a):

        Oby iBasso przyjechał wygrzany, ponoć dopiero po 200-400 godzinach wchodzi na wysoki pułap. Mój wzmacniacz SR-70A potrzebował 150h aby osiągnąć swój szczyt, poprawa jest niebywała.

        1. Piotr napisał(a):

          Mały błąd, chodzi oczywiście o SR-71A.

  10. Tomek napisał(a):

    Przeczytałem z przyjemnością, choć ja w tych pieniądzach to prędzej następny samochód kupię 🙂 kiedy obecny już zezłomuję, co mam nadzieję nie nastąpi tak prędko… Choć z drugiej strony „gdybym był bogaty” 😉 Fachowość recenzji uderza… Porównanie 120 do 240 myślę bezcenne i clue: „Ten od DAC-ków Wolfsona jest zaś bardziej bliski i gęsty, a ten od Cirrus Logic daje wyraźnie większą scenę, lżejszy dźwięk i lepszą transparentność” dające możność (przyszłym) właścicielom synergicznego doboru słuchawek…

  11. Artorius napisał(a):

    Wychodzą teraz chyba ciekawsze niż 240 , nowe wersje 120 i 100. Tymczasem na forum ****store 😉 triumfy święci tańszy ale nowatorski Sony NW-ZX1. Z dużym LCD, dostępem do internetu, sklepu Google Play. Jednym słowem Android.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Jak powiada klasyk: Zmiany, zmiany, zmiany.

  12. Mariusz napisał(a):

    Panie Piotrze czy bedzie test AKG K 3003.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Będzie. Ale najpierw muszę napisać kilka innych.

  13. Maciej napisał(a):

    Piotrze,
    A czy swoją drogą nie zabrałbyś się za testy jakiś transportów plików?
    Bo z tym ciągle ubogo na rynku. A laptop to tylko laptop. Nakarmi DACa, ale obaj wiemy, że da się lepiej… dużo lepiej.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Właśnie piszę recenzję Lumina A1, jest na ukończeniu. Będzie chyba na temat. Nie wiem tylko czy to ten przedział cenowy, ale jakość – pierwsza klasa.

  14. Maciej napisał(a):

    Wiesz teraz kosztuje bardzo dużo, ale za parę lat będzie tak dostępny jak teraz playery z przed dekady.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Na pewno, ale i tak jego cena względem najlepszych CD jest przystępna.

  15. Jarek napisał(a):

    Proponuję przesłuchać Cowona P1 Plenue, może się okazać, że wszystkie te kałasznikowy pośle w diabli.
    Tak bynajmniej u mnie się stało – AK120 pokrył kurz 🙂

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Mam obiecany w najbliższym czasie. Inni też są pod wrażeniem, ale sam jeszcze nie słuchałem.

  16. Jarek napisał(a):

    Wznowię temat. Panie Piotrze czy U5 okażą się wyraźnie lepsze od AK T5p przy odsłuchu z AK240? Z recenzji wynika, że są lepsze od zwykłych Beyerdynamic T5p, ale AK T5p są skrojone do tego DAPa.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Nie umiem odpowiedzieć, ponieważ AK T5p nie słuchałem. Ale w ciemno, to dla siebie bym wybrał Ultrasony.

      1. Arek napisał(a):

        Czy Ultrasone Edition 5 mozna bezposrednio podlaczyc do AK 240, czy konieczny jest jeszcze jakis wzmacniacz, by osiagnac ten kosmos? Interesuje mnie tylko i wylacznie dzwiek ktory wydobywa sie BEZPOSREDNIO z ak240, bez dodatkowych wzmacniaczy czy innych urzadzen, bo nie bede ich bral do autobosow.

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          Zależy od interpretacji słowa kosmos. Dźwięk powinien być bardzo dobry, ale z AK380 plus jego zintegrowany moduł wzmacniający będzie na pewno lepszy. Dla przypomnienia – AK380 z dodatkowym wzmacniaczem to jedna bryła.

          1. Arek napisał(a):

            1) Ale opisujac wrazenia dzwiekowe z ultrasone edition 5, mial Pan te sluchawki bezposrednio podlaczone do AK 240. Tak?

            2) Czy zrobil Pan recenzje AK 380? Jaki dzwiek ma AK 380 w stosunku do AK 240?

          2. Piotr Ryka napisał(a):

            !. Tak, wprost z AK240.

            2. AK380 gra dźwiękiem bardziej prawdziwym w sensie samego brzmienia, a z modułem wzmacniacza dołącza jeszcze do tego realistyczną dynamikę. A dynamika to nie jest takie sobie coś, tylko jeden z głównych warunków realizmu. Niemniej z AK240 już będzie grało znakomicie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy