Recenzja: Apogee Groove

Podsumowanie

Apogee Groove HiFi Philosophy 011   Amerykański Apogee Groove to kolejny po rodzimym dlań ALO Audio Continental V3, tańszym Heglu SUPER, znacznie droższym Chordzie Hugo, zestawie od OPPO i całej plejadzie różności od iFi malec do komputera, laptopa i smartfona. Kolejny nad wyraz udany, tak jakby w domenie małych urządzeń do obsługi źródeł cyfrowych błędy były niewybaczalne i nikt ich nie śmiał popełnić. Ciekawe w sumie zjawisko, bo o kiepskie duże urządzenia i niespecjalnie udane słuchawki wcale trudno nie jest. Być może krążą też takie dziady przy laptopach i koło smartfonów, ale jakoś nie miałem nieprzyjemności. Wiele za to uciechy ze spotkań wyżej wymienionych, a nie inaczej z Apogee Groove. Niby nie niespodzianka, bo urządzenie od przeszło roku pozostaje w obiegu i zdobyło już dużą popularność, ale co innego cudze pochwały, jakże nieraz na wyrost, a co innego własne odczucia. Dopiero co jeden pseudo recenzent wypłakiwał się dystrybutorowi, że mu Ryka podeptał upadłą na ziemię szczękę, a tym razem szczęk po podłodze się walających wprawdzie nie napotkałem, ale gdybym nawet napotkał, to bym ich widok zrozumiał. Z Sennheiser HD 600 i oprawie iSilencera z dobrym kablem USB gra ten Groove naprawdę palce lizać i tak jak wieża od ifi bez wad. Nie jest aż tak uniwersalny i nie na aż takim poziomie, ale za to jest tańszy i można go wszędzie zabrać. Pozwala nawiązywać bezpośredni, zupełnie niezapośredniczony kontakt z muzyką, a z dobrze pasującymi słuchawkami pokazać idealne wyważenie pomiędzy szczegółową wyraźnością a śpiewną melodyką. Efektem brzmienie naprawdę frapujące a nie dające zmęczenia, że chcieć więcej przy takim budżecie byłoby nieprzyzwoitością. Zrecenzowany niedawno ifi iDSD LE nano też jest wprawdzie rewelacyjny i nawet tańszy, ale mniej nadający się do noszenia a bardziej stawiania na biurku. Nie umiem przy tym powiedzieć, czy lepiej z nim, czy z Groove grały Grado SR60 i Sennheiser HD 600, natomiast mogę powiedzieć, że w obu wypadkach grało to rewelacyjnie. Nano jest bardziej drążące, szukające szczegółów w przekazie, a Groove bardziej spokojne, nastawione na melodykę. Ale jedno i drugie urządzenie nie jest męczące i każe się słuchać z wielkim zaangażowaniem.

 

W punktach:

Zalety

  • Super granie za małą kwotę.
  • Głębokie i barwne.
  • Gładkie i nośne.
  • Szczegółowe i melodyjne.
  • Dobrze operujące pogłosem.
  • Całkowicie bezpośrednie.
  • Nieźle nasycone i z efektownym światłem.
  • Żadnych problemów z sopranami.
  • Szybki, akustyczny i rozdzielczy bas.
  • Duża, przejrzysta scena.
  • Kompletna obsługa (przetwornik i wzmacniacz w jednym).
  • Wyjątkowo duża moc.
  • Bardzo skuteczna technologia wzmacniania Current Drive™.
  • Bardzo dobra kość przetwornika.
  • Mały rozmiar.
  • Własny kabel USB (choć lepszy daje poprawę).
  • Doskonała współpraca z niedrogimi słuchawkami.
  • Nie ślizga się po blacie.
  • Rewelacyjny stosunek jakości do ceny.
  • Wysoka pozycja rynkowa.
  • Profesjonalny wytwórca.
  • Made in USA.
  • Polski dystrybutor.

 

Wady i zastrzeżenia

  • Za mocno świecące diody.
  • Ponad dobę czekamy na sterownik.

Sprzęt do testu dostarczyła firma: MBS PRO

Dane techniczne Apogee Groove:

  • USB 2.0 connection to Mac and PC
  • Up to 24 bit / 192kHz audio
  • ESS Sabre DAC
  • Enhances your iTunes, Tidal, Spotify, Pandora or other music listening experiences
  • Constant Current Drive™ provides smooth frequency response with any headphones
  • Quad Sum DAC™, 4 DACs per channel for highest dynamic range and lowest distortion
  • Asynchronous clocking
  • Multi-color LEDs for status and level indication
  • Powered by USB
  • Top panel buttons adjust and mute volume
  • Compact and portable (95mm L x 30mm W x 16mm H)
  • Premium aluminum build quality
  • Built in the USA

 

D/A conversion :

  • THD+N: -107 dB with 600 Ohm load @ 16 dBu
  • (-109 dB with 600 Ohm load @ 16 dBu-Anniversary Edition)
  • THD+N: -100dB with 30 Ohm load @ 10.5 dBu
  • (-101dB with 30 Ohm load @ 10.5 dBu-Anniversary Edition)
  • Dynamic Range: 117dB a-weighted
  • (119dB a-weighted-Anniversary Edition)
  • Frequency response: 10Hz – 20K +/- 0.2dB
  • (10Hz – 20K +/- 0.1dB-Anniversary Edition)
  • Max output level:
  • 225mW into 30 Ohm
  • 40mW into 600 Ohm
  • 8 channel ESS DAC (4 DACs per channel)
Pokaż cały artykuł na 1 stronie

13 komentarzy w “Recenzja: Apogee Groove

  1. Grzesiek pisze:

    Witam
    Długo czekałem na recenzje tego urządzenia gdyż sam miałem go przez dwa dni w swoim domu i uważam że jak za te pieniądze to potrafi wystarczająco napędzić HD800s oraz zagrać z nimi tak że nie słychać niedostatków, czego w tym przedziale cenowym raczej ciężko szukać. Na dodatek jest solidnie zrobiony, mobilny i z systemami MacOS nie potrzebuje sterowników :-). Teraz pytanie zasadnicze, gdyż nie miałem okazji porównać bezpośrednio tego urządzenia do iFI idsd black edition i Audioquest Dragonly Red. Jak Pan uważa, który z nich warto kupić do HD800s pod względem jakości dźwięku oraz funkcjonalności?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Odpowiedź o tyle trudna, że HD 800S z Dragonfly Red i iDSD BL nie słyszałem. Ale Karol słuchał więc może zechce się wypowiedzieć. Recenzja iDSD będzie niebawem i chyba uda się przy jej okazji uwzględnić HD 800S, ale to kwestia jakichś dziesięciu dni. Z wypowiedzi Karola wiem jednak, że Red raczej przy Groove nie ma za bardzo czego szukać.

      1. Miltoniusz pisze:

        Dragonfly Red gra znacznie gorzej niż iDSD micro (srebrny). Red w porównaniu z wyjściem słuchawkowym iphone 6s wiele rzeczy robi lepiej ale dźwięk jest jakiś taki przytępiony. Ostatecznie wybrał bym chyba wyjście słuchawkowe. iDSD ma znacznie więcej barwy niż Red, jest znacznie bardziej dojrzały ale cudów też nie dokonuje.Testowane na HD800.

  2. Marcin pisze:

    jeśli udałoby się to załatwić u polskiego dystrybutora, prosiłbym o test nowych grado PS-2000e, choć szczerze mówiąc to poza ceną (pewnie okolice 10.000 zł) chyba przełomu nie ma co się spodziewać.
    tu można je zobaczyć: https://www.head-fi.org/f/threads/fujiya-headphone-spring-festival-2017-show-report.846589/

    1. PIotr Ryka pisze:

      Jeżeli tylko dystrybutor zdecyduje się je sprowadzić, to nie ma problemu.

  3. miroslaw frackowiak pisze:

    Prosze najpierw usun tego „fejsa” ktory pojawia sie i zaslania twoje strony do czytania,nie mozna usinac go,caly czas przyslania,jest to nie do xniesienia,teraz pisze i polowy nie widze co napisalem…

    1. Yeya pisze:

      Dodaj, że masz na myśli mobilną wersję strony. Mam tak samo,wyskakujące okienko Facebooka zasłania pół ekranu w tel. Nie można go zamknąć. Nie da sie praktycznie nawet czytać a co dopiero pisać.

      1. PIotr Ryka pisze:

        A wcześniej tak nie było? W każdym razie zajmą się tym w poniedziałek informatycy.

  4. Marecki pisze:

    Nie było. Na wszystkich mobilnych urządzeniach czytanie jest mocno utrudnione. – Widać tylko kilka linijek tekstu, reszta przysłoniona przez facebooka.

    1. PIotr Ryka pisze:

      To wina najświeższego upgrade przeglądarki. W poniedziałek informatycy usuną babola.

  5. Grzesiek pisze:

    Panie Piotrze, czy udało się już może bezpośrednio porównać Groove-a do iFi iDSD Black Label?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Mnie nie, ale Karol miał okazję. Poproszę go o komentarz.

    2. Wiceprezes pisze:

      Groove to mimo wszystko trochę niższa liga. Bardzo dobrze, wręcz wyśmienicie napędza słuchawki Sennheisera, ale jak tylko przesiadamy się na iDSD Black, to różnica jest bardzo wyraźna na korzyść tego ostatniego. Przestrzeń, plankton, dynamika, naturalność, rozdzielczość – wszystkie te aspekty są po stronie iFi. Groove nie ustępuje jak chodzi o oddanie namacalności, atmosfery bliskości i przyjemnej, A-klasowej barwy. Jeśli ma to być DACAPM do Sennheiserów HD600/650, to można się zastanawiać, bo z wielkiej sceny czy rozdzielczości ampa iFi to one do końca nie skorzystają. Jeśli do HD800/s, to zdecydowanie iFi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy