Recenzja: Ayon HA-3

ayon-ha-3-hifi-philosophy-014   Pierwszy raz mam możność opisać wzmacniacz słuchawkowy posługujący się tak samo jak mój Twin-Head lampami 45ʼ- z tym że ten opisywany ma je od samych założeń technicznych, podczas gdy mój jest oryginalnie wyposażany w nieco mocniejsze i bardziej popularne triody 2A3, a tylko sam zleciłem jego przeróbkę na czterdziestki piątki, uchodzące za lepsze. Ta lepszość to także powód, dla którego Gerhard Hirt – właściciel i główny konstruktor Ayon Audio – sięgnął po nie w swym HA-3, o czym bez ogródek wspomina w materiałach reklamowych, pisząc że jest to „prawdopodobnie najdoskonalsza i najlepiej brzmiąca duża trioda niewielkiej mocy”, w przypadku jego wzmacniacza wspomagana najwyższej klasy niklowo-żelazowymi transformatorami wyjściowymi.

Że lampy 45ʼ są najlepsze, to wiedza dosyć powszechna, a rzecz wzięła się z tego, iż w złotych czasach radioodbiorników i wzmacniaczy lampowych lampy te pojawiły się dość późno, jako efekt technicznego postępu. Jednakże wiedza o tym nie znajduje odzwierciedlenia w dzisiejszej ofercie wzmacniaczy; co dosyć jest dziwne gdy chodzi o te słuchawkowe, natomiast nie dziwi w odniesieniu od głośnikowych, w przypadku których nadają się te 45ʼ jedynie dla kolumn tubowych, a tych oferta jest wąska. Co innego jednak słuchawki, z których zdecydowana większość nie potrzebuje więcej niż 2,5 W mocy, a tyle trioda 45ʼ oddać może bez trudu. I jeśli nawet, z uwagi na jakieś względy techniczno-konstrukcyjne, moc ta zostanie zredukowana o połowę, to i tak będzie jej dosyć dla prawie każdej słuchawki. Tym bardziej, że ostatnimi czasy odchodzi się gromadnie od stricte audiofilskich wysokich impedancji na rzecz dopasowania do sprzętu przenośnego, obligującego wymóg wysokiej nie impedancji a skuteczności. (Czyli zależność odwrotna.) Przyczyna leży zatem gdzie indziej – w dostępności lamp oraz kosztach całego przedsięwzięcia. Obecnie lampa 45ʼ pozostaje w ofercie jedynie dwóch producentów i obaj słono za nią liczą. W dodatku jeden z nich, firma Sophia Electric (inaczej Full Music), bez ogródek powiada, że jej lampy 45ʼ nie są jakoś szczególnie wyżyłowane technicznie i produkuje je bardziej dla świętego spokoju, tak aby tylko mieć sławną lampę w ofercie, podczas gdy cały nacisk techniczno-rozwojowy kładzie na lampy 300B, zdecydowanie popularniejsze. Były tak nawiasem te ich szczytowe 300B na tych łamach opisywane i porównywane z głównym konkurentem od Takatsuki, a zwą się Sophia Royal Princess.

Na placu boju zostaje zatem tak naprawdę jedynie niemiecko-czeski Emission Labs, firma bazująca na dokonaniach sławnego Alesy Vaica. Ona się od jakości w przypadku lamp 45ʼ nie odżegnuje, oferując je w wersjach solid i mesh ze złoconymi anodami oraz całym pozostałym arsenałem wypracowanych na rzecz wybitnego brzmienia rozwiązań. Mało tego, dwa lata temu wypuściła limitowaną edycję jubileuszową z okazji dziesięciolecia oferty „czterdziestek piątek”, ochrzczoną jako Emission Labs Anniversary 45-GLOBE, która to edycja mimo wysokiej ceny została natychmiast rozchwytana, przy czym za parę żądano 800 euro, a więc blisko dwakroć więcej niż w przypadku par nie jubileuszowych. Całuj psa w nos, powiada Emission Labs tym wszystkim, którzy z decyzją zakupu zwlekali, ale w przypadku Ayon Audio sytuacja dalece jest inna. Obie firmy blisko bowiem współpracują i Gerhard Hirt ma zapewne w Emission Labs właścicielskie udziały, a w każdym razie firma produkuje dla niego co tylko sobie zażyczy, w tym na wyłączność niektóre lampy, noszące później na bańkach sygnaturę Ayona. Nie inaczej jest w przypadku Emission Labs 45-GLOBE, które oferowane były na zasadzie ulepszonych replik lamp dawnych i w związku z tym posiadały wyłącznie lite anody, podczas gdy w Ayon HA-3 biją rozmiarem po oczach umieszczone na froncie, zaraz za małymi sterującymi ECC82/12AU7, potężne 45-GLOBE, jednakże w nie oglądanej dotąd wersji mesh. Lampy 45ʼ Emission Labs „mesh” sam wprawdzie posiadam, jednakże nie w wersji Globe, która reklamowana była jako lepsza z uwagi na mniejsze objętościowo bańki, mniej narażone na mikrofonowanie. Nikt jednak słowem nie napomknął o meshowej wersji takiej lampy i dlatego śmiem twierdzić, że występują jedynie w tym wzmacniaczu.

Wyjaśnijmy jeszcze co znaczy „mesh”, ponieważ nie każdy musi to wiedzieć. Oznacza anodę mającą w części centralnej spore okno z drucianej siatki, w przypadku lamp od Sophia Electric zastępowanej dziurkowaniem, co firma Emission Labs pogardliwie nazywa mizernym zastępstwem. Prawdziwy „mesh” to bowiem druciana siatka tkana niczym skrawek grubego materiału, to znaczy z wątku i osnowy. Oznacza to oczywiście poważną komplikację konstrukcyjną, a zatem powinno dawać coś w zamian. To coś określa się jako brzmieniową magię i lepszą holografię, ale rzecz nie jest wcale jednoznaczna, gdyż najlepsze lampy 300B wcale nie są „mesh”, a też brzmią magicznie. Niemniej wersje siatkowe uchodzą ogólnie za lepsze i na tym poprzestańmy. Srayan Ebaen z serwisu 6moons porównywał kiedyś konstrukcje mesh i solid w odniesieniu właśnie do lampy 45ʼ i uznał siatkowe za rzeczywiście bardziej magiczne, a jednolite za realistyczniejsze – a ponieważ sam nie porównywałem, to pozostaje wierzyć na słowo i tego się trzymać. Skoro tak mówi sam producent i tak twierdzi znany recenzent, to pewnie coś w tym jest i tak te brzmienia się stylizują. Sami będziemy mogli natomiast porównać wersję mesh Globe ze zwykłą, co też winno być pouczające.

Przed daniem nura w techniczne i użytkowe konkrety wypada jeszcze nadmienić, że HA-3 to pierwszy wzmacniacz słuchawkowy w karierze Ayon Audio, które wzmacniaczy zintegrowanych, przedwzmacniaczy i monobloków zmajstrowało już masę, tak więc wzmacnianie sygnału to dla nich chleb powszedni. Natomiast zwrot ku słuchawkom to nic innego jak signum temporis, tyle razy już na tych łamach przywoływane, że nie ma do czego wracać. Słuchawki wybiły się na współrządy i nikt tego im nie odbierze. Pozostają znakiem czasu przede wszystkim w tym sensie, że są przyczynkiem do budowy świata osamotnionych podmiotów, coraz usilniej przez postęp technologiczny wpychanych w wirtualną izolację i sztuczną rzeczywistość. Rzeczywistość gier, społeczności internetowych, fabuł i oczywiście muzyki, która stała się darmo dostępna poprzez Internet w terabajtowych dawkach. Jak jeszcze kiedyś wynaleziony zostanie wirtualnie podawany autentyczny narkotyk, to wszyscy będziemy chodzić tyłem, czego niektórzy i bez tego są bliscy, goniąc w terenie za pokemonami i wyczyniając inne kretyństwa.

Gdy na to wszystko spojrzeć przez szkła filozoficznej refleksji, pozostaje jedynie pogratulować Kantowi niepoznawalnych rzeczy samych w sobie, a Leibnizowi monad. Najbardziej zaś boskiemu Plato jego wizji jaskini. – Wszyscy wszak z dnia na dzień coraz mocniej wtłaczani jesteśmy przez technologię do jaskiń własnej jaźni i słuchawki temu też służą.   

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

28 komentarzy w “Recenzja: Ayon HA-3

  1. MIROSLAW FRACKOWIAK pisze:

    Super wmacniacz jak widac,ladny i solidny,recenzja jak zawsze swietna.

  2. Marcin pisze:

    można poprawić tytuł, który sugeruje, że jest to news, a nie recenzja

    1. PIotr Ryka pisze:

      Słuszna uwaga, już poprawiłem. Dziękuję za pomocny komentarz.

  3. Blue pisze:

    Skoro już Pan przelotnie wspomniał o Woo Audio, można się kiedyś spodziewać recenzji? Słyszałem że dystrybutorzy nie są zbyt łasi na amerykańskie marki. Ciekawi mnie jak by Pan odniósł ten wzmacniacz do trilogy 933, według mnie reprezentował poziom Bakoona więc uwzględnia go pan również do jednego z najlepszych wzmacniaczy słuchawkowch na rynku?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Pytanie, o którego Woo Audio chodzi, bo oni robią sporo słuchawkowych wzmacniaczy. Polskiego dystrybutora nie ma, bo dyktują za niskie marże. Jest natomiast recenzja jednego Woo tutaj, wystarczy wpisać Woo Audio w wyszukiwarkę.

  4. Stefan pisze:

    Piotrze, czy T1 v2 brumiały z HA-3?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Nie. Sennheiser HD 800, Beyerdynamic T1 i HiFiMAN HE-6, a także na pewno wszystkie inne słuchawki o wysokiej impedancji albo niskiej skuteczności, pracują z tym wzmacniaczem bez zarzutu. A sam wzmacniacz jest warty grzechu – zapewniam.

  5. Stefan pisze:

    Dziękuję, mogę też dodać że z HE1000 też jest ok, ale takie Utopie i Eleary to już słabo.

    1. PIotr Ryka pisze:

      A co to był za egzemplarz HA-3? Bo właśnie jestem w sporze z twórcą, wg którego to skandal, że napisałem o jakimś w HA-3 brumieniu.

  6. Stefan pisze:

    Raczej nie ten sam.

  7. Panie Piotrze słucham tylko plików z tidala hifi z komputera a ostatnio z takiego ustrojstwa co to się nazywa sonore microrendu (swoją drogą rzecz jest genialna i daklasuje nawet komputer zbudowany specjalne pod audio) i w związku z tym mam pytanie, czy Pana zdaniem warto zainwestować w ten wzmacniacz czy np ifi pro ican z tymi plikami będzie grał tak samo lub bardzo podobnie, to po pierwsze , po drugie niech Pan doradzi , oczywiście Pana zdaniem czy do tego lepszy byłby hegel hd 30 czy np auralic vega wystarczy.czy może ma Pan jakiegoś faworyta. Pytam bo jak wiemy najdrożej wychodzi wieczna zmiana sprzętu.Dodam że mam słuchawki hifi man 1000 ale z czasem chciałbym kupić jeszcze jakieś zamknięte żeby się odciąć od domowników i tu może być problem bo te najlepsze to chyba sonorous viii a te nie za bardzo chcą współpracować z ha 3.
    I jeszcze jedno pytanie mianowicie chodzi o kabel czy sułek czy jakiś inny. Z tym mam największy problem bo tylko sułka można wypożyczyć inne niestety trzeba kupić, więc tu muszę sie Pana z całym szacunkiem poradzić jako osobę względem tych kabli osłuchaną.
    I teraz najważniejsze pytanie natury ogólnej. Czy za „dobry” sprzęt nie ukaże w pełni mizeri plików z tidala powodując frustrację zamiast radości , w związku z tym co robić Panie Piotrze Co Robić

    1. Zapomniałem dodać że oczywiście posiadam ifi usb 3, 0 i kabel gemini.
      Pozdrawiam Serdecznie Darek

      1. PIotr Ryka pisze:

        Bardzo dużo pytań więc może w punktach:
        1. Do HE-1000 Ayon wydaje mi się lepszy, bo gra cieplej. Ale wyklucza wszystkie słuchawki o niskiej impedancji, tak więc z zamkniętymi będzie problem bardzo ograniczonego wyboru. Poza tym trzeba mu będzie kupić lepsze lampy sterujące, a to wydatek minimum kilkuset złotych. Tu zatem na dwoje babka wróżyła. Każdy ma plusy i minusy. iCan PRO bardziej uniwersalny, HA-3 cieplejszy, bardziej rozszumiany. Ale jak mają być któreś zamknięte koniecznie, to raczej ifi.

        2. Jak chodzi o DAC, to Auralic i HD30 są brzmieniowo w podobnym typie i podobnej jakości. Polecić mogę jeden i drugi, trzeba by zrobić najlepiej porównanie, sam nie miałem okazji. ifi ma zrobić DAC dedykowany do iCan PRO, ale jeszcze go nie ma, ma debiutować w Monachium.

        3. Mnie interkonekty Sulka bardzo pasują, bo dają brzmienie całościowe, uporządkowane, skupione na muzyce. Ale jak się lubi przede wszystkim szczegółowość, to taki szczytowy Acoustic Zen miedziany będzie bardziej efektowny.

        4. Z dobrym sprzętem pliki na pewno zabrzmią lepiej.

        1. Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź, a jakie te lampy by Pan polecił i jak wg Pana, w prostych żołnierskich słowach powinno wyglądać zasilanie takiego systemu (od gniazdka do przetwornika i wzmacniacza po kolei) chodzi o nazwy kabli ew kondycjonerów i listew i co tam jeszcze trzeba nie np za 50k ale takie żeby na tych parę lat jak to się mówi stykło czyli taka porządna średnio wyższa półka. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

          1. PIotr Ryka pisze:

            Ayon ma dobre lampy mocy, trzeba tylko dokupić sterujące, najlepiej Mullarda. Kable zasilające proponuję średnie Harmonix, takie za circa 3 tys. Dobre listwy w średnich cenach oferują polscy producenci. Trzeba poszukać ofert i rozejrzeć się w cenach oraz opiniach.

  8. A.B pisze:

    Piotrze, a testowany HA-3 kontra Twin Head Mark III pod LCD -3 ? w niedalekiej perspektywie Crosszone CZ-1.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Twin-Head jest lepszy, ale to nic dziwnego, bo ma optymalne lampy. Sterujące w HA-3 są do wymiany. I tak, jak napisałem w recenzji – HA-3 to najlepszy wzmacniacz słuchawkowy na naszym rynku, jeśli nie liczyć kolubryn Fostex HP-V8 i Headtrip. Alternatywą, bardzo mocną, jest Cary 300-SEI, któremu trzeba wymienić wszystkie lampy a nie tylko sterujące, no i jest droższy. Pod LCD-3 i Crosszone wzmacniacz Ayona na pewno będzie pasował.

  9. Stefan pisze:

    Będzie update 😉

    1. PIotr Ryka pisze:

      Tak, mówili mi dziś w Nautilusie, że podobno ulepszona wersja przyjeżdża.

  10. Stefan pisze:

    No i lampy są inne już nie GLOBE.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Ja słyszałem o dwóch gniazdach słuchawek – dla niskiej i wysokiej impedancji.

  11. Stefan pisze:

    Tak to też, w środku zniknęło parę rzeczy, zamiast drabinki scalonej jest potek, prawdopodobnie alps niebieski.
    Nie ma też wyświetlacza i całego sterowania z tym związanego.Jest dużo lepiej, tylko lampy sterujące nie wiem
    jakiego producenta, teraz mają napis czerwony 12AU7.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Jak czerwone, to prawdopodobnie RCA albo JJ. Grunt, że jest lepiej.

      1. Stefan pisze:

        Zastanawiam się tylko czemu zmienili 45.

        1. PIotr Ryka pisze:

          Jeżeli zmienili na 45 bottle zamiast globe, to chyba przeczytali recenzję :)

          1. Stefan pisze:

            Tu nie da rady fotek zamieszczać, ale zobacz na stronie Ayona już jest nowa wersja.
            Jest też w newsach link to recki ze Stereoplay z fotkami wnętrza, ale jeszcze wersja z Globe.
            A Crosszone dużo czasu potrzebują aby doszły do siebie?

          2. PIotr Ryka pisze:

            No to walnęli swoje tradycyjne lampy od wzmacniaczy, tyle że w wersji 45. Zapewne brzmieć będą lepiej. (To nie są Globe tylko Bottle.) Crosszone nie wygrzewają się jakoś szczególnie długo. Po stu godzinach grają już dobrze. Ale oczywiście na swój sposób.

  12. Stefan pisze:

    Tak teraz są Bottle, ale ta wersja testowana w Stereoplay miała jeszcze Globe.
    Fakt Crosszone są „specyficzne”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy