Relacja z Audio Show 2013 cz. IV

Hotel Golden Tulip cd.

Sound_Club_03 HiFiPhilosophy   Mijając stoisko ze słuchawkami, o których w kontekście całego Audio Show napiszę parę zdań odrębnych, bo więcej niż parę nie ma raczej o czym, przemieściłem się do salonu Sound Clubu, gdzie grały kolumny tubowe będące głównym konkurentem szeroko znanych Avantgardów, także niemieckie i także znakomite Cessaro Audio Alpha II, korzystające między innymi z dorobku technicznego japońskiego TAD’a. Sygnałem częstował je gramofon Brinkman Audio Balance z własnym ramieniem i wkładką, a zasilała elektronika Solution, w postaci przedwzmacniacza i końcówek mocy. Okablowane to było Joramą Design a kondycjonowane prądowo przez Gigawatta.

Sound_Club_02 HiFiPhilosophySound_Club_09 HiFiPhilosophySound_Club_10 HiFiPhilosophy

 

 

 

 

Dźwięk płynął z tego systemu duży, bardzo żywy, bardzo dynamiczny i bardzo realny. Pozbawiony elementu przesadnego czarowania, a zarazem nie popadający w tranzystorową analityczność. Połączenie elektroniki Solution ze źródłem gramofonowym i głośnikami tubowymi wydało mi się kiedy tam stałem znakomitym pomysłem, bo w zeszłym roku elektronika ta wybrzmiewała nieco zbyt chłodno, a teraz w bardzo naturalnej tonacji i kolorystyce. Gramofony nie popadające w przesadną gramofonowość, tylko grające naturalnym, nieprzesłodzonym dźwiękiem, zawsze sprawiały na mnie świetne wrażenie i tak było także tym razem.

Sound_Club_01 HiFiPhilosophySound_Club_05 HiFiPhilosophySound_Club_11 HiFiPhilosophy

 

 

 

 

Zaraz obok swój coroczny teatr znakomitego brzmienia odprawiało zgodnie z tradycją TR Studio pana Tomasza Roguli. Jak zawsze było tam mnóstwo muzyki, a także porównań pomiędzy systemem własnym a innymi. Licznie zgromadzona publiczność miała nie lada uciechę, bo sam dźwięk był najwyższej klasy, a porównania wielce pouczające. Nie zasiedziałem się tam jednak, bo szybko uzgodniłem wizytę głośników Zeta Zero u siebie, tak więc na miejscu szczegółowo będę to wszystko badał. Na szybko wynotowałem jedynie co następuje: Potężny dźwięk o bardzo bogatej brzmieniowo charakterystyce; wszystko ogarniający, czysty, płynny i bez żadnej nienaturalności. Wspaniała wokaliza i wspaniałe zróżnicowanie głosów, melodyjność i siła spokoju. Potężny spektakl bez żadnego dziwaczenia, zarówno co do walorów scenicznych jak i samego brzmienia.

Zeta_Zero_14 HiFiPhilosophy

Zeta_Zero_11 HiFiPhilosophyZeta_Zero_12 HiFiPhilosophyZeta_Zero_09 HiFiPhilosophyZeta_Zero_04 HiFiPhilosophyZeta_Zero_08 HiFiPhilosophy

 

 

 

 

 

 

 

 

Przez ścianę, co niestety po obu stronach było słychać, sąsiadował z Zetami salon Living! Soundu, a w nim debiutowały mimo dość wysokiego wzrostu raczej niepozornie wyglądające kolumny szwajcarskiej marki Boenicke. Wąskie a płaskie i całe w jasnym drzewie wyglądały dość skromnie, największy z głośników mając na ściance bocznej. Skromność ta nie posiadała jednak najmniejszego nawet przełożenia na skromność brzmieniową. Biorące sygnał od toru złożonego z zestawu McIntosha, w postaci odtwarzacza MCD1100, przedwzmacniacza C2500 i wzmacniacza zintegrowanego MC302 w okablowaniu Purist Audio Design, grały porażająco.

Living_Sound_01 HiFiPhilosophyLiving_Sound_03 HiFiPhilosophyLiving_Sound_04 HiFiPhilosophy

 

 

 

 

To brzmienie naprawdę silnie działało na wyobraźnię. Było bogate i pięknie rozpostarte wokół kolumn, rozchodząc się swobodnie we wszystkich kierunkach. Przy tym przestrzenne, muzykalne, mocne, płynne, głębokie i szybkie. Można by to mieć – pomyślałem. Dźwięk niezwykle był spójny, potężny, a zarazem łagodny; pozbawiony śladu świdrowania czy przenikliwości. Z naciskiem na melodyjność, mocno zaznaczającym się basem i wydatną średnicą. Pięknie podkreślił specyfikę głosu wędrującej wraz ze mną od pokoju do pokoju Montserrat Caballe, aczkolwiek odrobinkę pogubił się w jej najwyższych, piekielnie wysoko sięgających rejestrach. Ogólnie jednak rewelacja.

Living_Sound_06 HiFiPhilosophyLiving_Sound_05 HiFiPhilosophyLiving_Sound_07 HiFiPhilosophy

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

11 komentarzy w “Relacja z Audio Show 2013 cz. IV

  1. Baca pisze:

    Zgadzam sie – Golden Tulip i dźwiek w nim rządził. Był najlepszy na tegorocznym AS bezdyskusyjnie. W Brystolu kicha straszna- zupelny przerost formy nad treścią, nic tam za bardzo nie zagralo sensownie…hmmm (prąd inny czy jak?? , a w Sobieskim sama drobnica i delikatnie mówiąc płotki dla poczatkujących .No i te słuchaweczki fajne w Goldenie tez .Choc wole muzyke z kolumn to i słuchawki zajefajne.

  2. Maciej pisze:

    Ja też najbardziej cywilizowanie czułem się w Tulipie. Oddech i atmosfera wystawy.

  3. Piotr Ryka pisze:

    No i to stoisko z Bakoonami i Sennheiserami HD 800 z kablem Forza AudioWorks.

  4. kmieć pisze:

    Nie zawitał Pan też do sali, w której co prawda ESA prezentowała kolumny z poprzednich lat ale Marton zaprezentował nowy wzmacniacz Opusculum Reference.
    Niezależnie od oceny brzmienia warto byłoby zauważyć konstrukcje tego wzmacniacza nie tak często występującą na świecie – zasilacz w oddzielnej obudowie, brak połączeń kablami w torze audio itp. Pominięcie polskich producentów obecnych na naszym rynku od wielu lat??
    Holendrzy zauważyli.

    „…
    Bo umyślnie na to godzi,
    Iż się panu źle urodzi.
    …”

  5. Piotr Ryka pisze:

    Wszędzie być nie można. Nie jestem anonimowy. Jeżeli producenci chcą zwrócić na siebie uwagę, wystarczy do mnie napisać. Nigdy nie odmawiam.

    Kak mnie żal czto ty nie słyszysz
    Kak wiesiołyj barabanczik
    Z barabanom w dol pa ulicu idiot.

  6. kmieć pisze:

    Przepraszam.
    Nie zauważyłem napisu ” artykuł sponsorowany „, sądziłem, że to reportaż.


    Tylko dzięki bladze
    Z prawdą sobie radzę

    (JS)

    1. Piotr Ryka pisze:

      To nie jest artykuł sponsorowany. Coś się Koledze pomyliło. Doceniam czujność ideologiczną i polityczne zaangażowanie, ale tym razem pudło.

      My się szarży nie boimy
      Szarżę oknem wyrzucimy

  7. kmieć pisze:

    …. a Mistrz Jan napisał:

    „Mym skromnym zdaniem

    Nie zawsze trzeba mieć za drania
    Tego, co jest innego zdania.”

    1. Piotr Ryka pisze:

      To, jak rozumiem, odnosi się do tych nieuzasadnionych podejrzeń o komercyjny i kłamliwy charakter moich tekstów.

  8. hifiphilosophy pisze:

    Kolega Kmieć pomylił miejsce zamieszczenia komentarza, więc przenoszę ten komentarz w formie cytatu tutaj:

    „Bez wierszyka?
    Czas na podsumowanie szczególnie, że powód, dla którego pojawiłem się w tym temacie może być już niezrozumiały dla ew. czytelnika tej wymiany postów.
    W powyższym opisie pobytu na AS w tym roku autor pominął 1 (!) wystawcę w hotelu Bristol. Ponieważ uważam, że z kilku powodów (np. ten, który opisałem) warto, uzupełniłem ten opis swoim wpisem. Wyraziłem jednocześnie zdziwienie faktem całkowitego pominięciem firm ESA i Marton.
    W zasadzie nie oczekiwałem wyjaśnień ale wyjaśnienie się pojawiło:
    „Jeżeli producenci chcą zwrócić na siebie uwagę, wystarczy do mnie napisać „.
    (moje podkreślenie)
    W pierwszym momencie pomyślałem sobie – skromność, facet nie pcha się gdzie nie jest proszony ale…
    przecież to jest wystawa, a prezentacja jest otwarta dla wszystkich ludzie wchodzą i wychodzą kiedy chcą(!).
    Więc to nie jest skromność, to być może jak Mistrz napisał:
    „Pycha
    Dzięki szatańskiej pysze
    Jednych nie słucham, drugich nie słyszę. „

    „ artykuł sponsorowany” – istotnie bardziej by chyba pasował „artykuł na zamówienie”
    „kłamliwy charakter moich tekstów” – zajęty tym co autor nie napisał nie zwróciłem na to uwagi, no ale kiedy sam autor tak twierdzi .
    I jest mi obojętne czy artykuły są płatne czy nie, czy są do bólu prawdziwe czy manipulowane to jest to problem autora. Bo to przecież on sam buduje swoją wiarygodność.

    „ Pozostając filozofem,….” – czy aby na pewno?

    Podsumowanie – a więc ostatni wpis w tym temacie. Pozdrawiam kmieć.”

    1. Piotr Ryka pisze:

      A teraz odpowiedź.
      Kolega z uporem godnym lepszej sprawy doszukuje się drugiego dna i jakiegoś spisku. A prawda jest banalna: nie da się w dwa dni obejść wszystkich sal wystawowych, posłuchać uważnie, porobić notatek i potem to w formie sprawozdania spisać. Nie jestem Panem Bogiem, nie występuję w Trzech Osobach, a moja jedna jedyna jest ułomna i podlega zjawisku zwanemu zmęczenie. Dlatego zmuszony jestem wybierać, a wybieram przeważnie albo na zasadzie przypadku, albo błyskawicznej selekcji. Wchodzę, nie podoba mi się, wychodzę. Akurat we wspomnianych salach w ogóle nie byłem. A napisałem, że producent lub wystawca może się do mnie zwrócić, bo jeśli chciałby pojawić się na łamach hifiphilosophy, to drzwi dla wszystkich stoją jednakowo otworem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy