AKG K1000 z kablem Entreq Atlantis – Konfrontacja dawnego flagowca z nowym

AKG_K1000_Enteq_Atlantis_012_HiFi Philosophy   Długo to trwało, ale w końcu zebrałem się w sobie, by napisać o sprawach ważnych, przynajmniej dla słuchawkowego świata. Przy okazji zamierzam upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu, to znaczy opisać własne słuchawki referencyjne, a jednocześnie porównać je z obecnym flagowym modelem firmy, którego recenzję już sporządziłem. Sporządziłem także onegdaj recenzję samych AKG K1000, zawierając ją w tekście także konfrontacyjnym, zatytułowanym „Trójbój na szczycie”, gdzie mierzyły się z Ultrasone Edition9 i Grado GS1000.

Upłynęło sporo wody i firma Ultrasone zdążyła wypuścić dwa kolejne modele szczytowe, a firma Grado jeden i dwakroć po drodze zmodyfikować zepchnięte na drugą pozycję GS1000, których obecne wcielenie z przydomkiem „e” gra dalece inaczej od pierwowzoru. Nie da się ukryć, że w słuchawkowym świecie zegar zaczął tykać szybciej, bowiem wielokrotnie przywoływane w różnych recenzjach okoliczności plikowo-komputerowe bardzo zwiększyły rolę słuchawek na obszarze wysokiej kultury odsłuchów muzycznych. Nie znaczy to jednak, że powiązana z tym bezpośrednio technologia konstrukcji i produkcji słuchawek doznała znaczącego postępu, gdyż nie jest niestety tak, że obecne modele flagowe deklasują dawne.

Minione wzorce jakości, czyli szczytowa referencja, w postaci Sennheisera Orpheusa, Staxa SR-Ω, Sony MDR-R10 i AKG K1000, nie ma jak na razie powodu do obaw o swój prymat, chociaż współcześnie produkowane słuchawki najwyższych lotów, czyli Stax SR-009, Ultrasone Edition5, HiFiMAN HE-1000 i Abyss 1266, wydają się bezpośrednio nawiązywać do nich poziomem. Dwóch ostatnich nie słyszałem, ale opinie o ich klasie są jednozgodnie entuzjastyczne, a dwaj pozostali z młodych wilków na pewno nie przynoszą swym producentom ujmy, choć Stax SR-009 od SR-Omegi podoba mi się mniej, podobnie jak Ultrasone Edition5 od Sony MDR-R10. Obecnie nadeszła zaś pora, by wyłuszczyć relacje pomiędzy dawnym i nowym modelem flagowym od AKG, co tym jest pilniejsze, że to właśnie AKG K1000 mam u siebie za wzorzec słuchawkowego brzmienia, a więc ich recenzja należy się czytelnikom bezwzględnie. Należy się jednak także z powodu wymienionego w tytule, mianowicie posiadania innego kabla niż ten z czasów pisania „Trójboju na szczycie”. W międzyczasie ten kabel dwakroć ulegał wymianom i najpierw w miejsce oryginalnego pojawił się Entreq Konstantin, a następnie o trzy aż poziomy wyższy, najwyższy w ofercie Entreqa – Atlantis.

Jak niemal zawsze jestem przeraźliwie spóźniony, co stało się normą, bo praktycznie wszystkie recenzje piszą się z jakichś powodów po czasie. Mniejszym lub większym, ale zawsze. Każdej towarzyszą trudności obiektywne bądź subiektywne, albo jedne i drugie. Bo albo jakiegoś kawałka sprzętowej układanki brakuje, albo recenzent ma katar, albo nachapie się za dużo sprzętu i potem się nie wyrabia. A że recenzje pisuje sążniste, nie chcąc spraw lekko zbywać, to tym bardziej zaległości się piętrzą. Ale tym razem przesadziłem naprawdę, bo nim się za pisanie zabrałem, kabel Entreq Atlantis wraz z pozostałymi kablami słuchawkowymi zniknął z oferty Entreqa. Już pisałem dlaczego tak się zdarzyło w recenzji porównawczej kabli dla Sennheiserów HD 800, a przypomnę, że chodziło o kwestie reklamacyjne. W sumie nie zawinione przez producenta, co jednak nie zmieniało niedogodności dla użytkowników. Rzecz zasadzała się na fakcie, że Entreq produkuje kable w oparciu nie o linki a o lite przewody, co w przypadku słuchawek skutkowało uszkodzeniami mechanicznymi na styku kabla z muszlą. Nieelastyczny, nieodporny na procedurę zginania i dość ciężki w dodatku przewód ulegał czasem ułamaniu. Było to irytujące na równi dla producenta co użytkowników i w efekcie Per-Olof Friberg zarzucił produkcję słuchawkowych kabli, co łatwo zrozumieć, ale z czym się niełatwo pogodzić. Sam za żadne skarby bym swojego Atlantisa nie oddał, chyba że Per-Olof zaoferowałby mi jeszcze lepszy przewód, na co się nie zanosi. A przy tym niezmiernie jestem wdzięczny za ten zaoferowany, bo w sensie brzmieniowym jest to kawał kablarskiej sztuki i najwyższego kunsztu.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

5 komentarzy w “AKG K1000 z kablem Entreq Atlantis – Konfrontacja dawnego flagowca z nowym

  1. MIROSLAW FRACKOWIAK pisze:

    Widze ze posiadamy najlepsze sluchawki na swiecie Piotrze, czyli K-1000 z tym kablem tez maja jak piszesz jakosciowo najlepszy bas,moje sluchawki posiadaja wspominany przez Ciebie slynny kabel:

    http://www.6moons.com/audioreviews/stefanaudioart2/k1000.html

    i z nim graja wspaniale,ciekawe sa twoje uwagi i zdjecia jak mozna wykonac tuning K-1000, zeby lepiej graly i lezaly wygodniej na glowie.
    Nic dodac, nic ujac,tylko dla tych co jeszcze nie maja tych sluchawek tylko kupowac, bo jakosc-cena najlepsza na swiecie.
    Musze tez pochwalic sie ze moj wspanialy Cary na lampe 300B napedza najlepiej muzycznie grajace kolumny na swiecie czyli Goodmansy Twin Axiette 8 (16-ohm) wykonane przez Janusza Sikore, te same ktore graly w pokoju W.Szemisa a ktore opisywales w swojej recenzji z AS w Warszawie i ktorymi sie tak zachwycales:

    http://hifiphilosophy.com/wp-content/uploads/2014/11/Audio_Show_2014_035_HiFi-Philosophy.jpg

    Tak ze posiadam dwa najwieksze skarby, czyli najlepsze sluchaki K-1000 i najlepsze muzycznie grajace kolumny Goodmansy,spenilem swoje marzenie,napedzane przez moja swietna integre Cary 300B, ktora byla kupowana od samego poczatku z mysla o napedzaniu sluchawek i kolumn:

    https://www.youtube.com/watch?v=YeTT8tyeD7Y&feature=related

    Tutaj Goodmansy J.Sikory grajace w jego pokoju,gdzie uwazam gral najlepszy muzyczny tor odsluchowy jaki slyszalem w swoim zyciu i najpiekniej grajacy na tej wystawie,wszystko w tym torze zostalo wykonane przez J.Sikore,chcialbym w przyszlosci miec caly ten tor w swoim domu:

    http://www.6moons.com/industryfeatures/poland2014/audio.allmet.png
    http://lajf.info/wp-content/uploads/2014/08/IMG_3552-2.jpg

    1. Piotr Ryka pisze:

      Cieszę się Mirku, że jesteś audiofilsko spełniony. Gratuluję i głośników, które faktycznie grały na AS rewelacyjnie, i słuchawek.

  2. Piotr pisze:

    Panie Piotrze na ebay sa do sprzedania nowe podobno akg k1000,jesli panda to interesuje.Z Stanów Zjednoczonych.Łaczna cena z podatkiem to ok 2500 dolarów.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Dziękuję za informację, ale jedne mi chyba wystarczą. I tak bardzo rzadko ich słucham, bo nie mam kiedy. Tyle jest spraw związanych z pisaniem recenzji i tyle obowiązkowych odsłuchów, że na inne rzeczy czasu mało zostaje. Ale może kto inny skorzysta, tylko o kabel Entreqa do nich może być trudno.

    2. Alex pisze:

      Wow, zdaje się jeszcze nie tak dawno chodziły po 2500… polskich złotych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy