Recenzja: HiFiMAN HE-5LE

Wstęp

Hi-FiMAN HE-5LE

HiFiMAN to jedna z dwóch obok Audez’e firm, które przywróciły w niedawnym czasie do życia wysokiej klasy słuchawki ortodynamiczne. Model HE-5LE jest wszakże tylko drugim od góry reprezentantem swego wytwórcy. Na liście jakościowej wyprzedza go flagowy HE-6, amiejsce drugie okupuje wspólnie z HE-500, charakteryzującymi się większą skutecznością, a więc łatwiejszymi do napędzania. Jest też zarazem HE-5LE ulepszoną wersją swego poprzednika, modelu HE-5. Jak wyjaśnia twórca i właściciel firmy HiFiMAN, dr Fang Bian, założeń modyfikacyjnych było kilka. Przede wszystkim zrezygnowano z drewnianych muszli, które okazały się pękać w użytkowaniu, zastępując je plastikowymi odlewami wolnymi od tej wady i dodatkowo znacznie lżejszymi. Zmieniono także cewkę na cieńszą, co pociągnęło za sobą podniesienie impedancji z 25 na 38 ohmów. Słuchawki wyposażono również w 4-pinowy wtyk zapożyczony od AKG K1000, by można było bezproblemowo wpinać je w przeznaczone dla tych K1000 tory, ponieważ z normalnymi, zbyt słabymi jak na ich 87-decybelową skuteczność, HE-5LE brzmiały przeważnie zbyt jasno.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy